San Francisco można zwiedzić zarówno w jeden weekend, lub przeznaczyć na to cały długi tydzień. Na odkrycie przybyszy czekają kameralne uliczki, całe kolorowe dzielnice, malutkie galerie i niezliczona liczba bistr z kuchnią z całego świata. Oczywiście nie można zapomnieć też o takich atrakcjach jak dawne więzienie Alcatraz, lwy morskie w przystani nr 39, czy wiktoriańskie domki zwane Painted Ladies. To najważniejsze spośród 25 atrakcji San Francisco, które opisuję w dzisiejszym poście. Jeśli czegoś tu brakuje, jest duże prawdopodobieństwo, że ująłem to w pierwszej części zestawienia.

 





 

Alcatraz

(historia)
W latach 1934 – 1963 Alcatraz funkcjonowało jako więzienie federalne o zaostrzonym rygorze. Lądowali tu najgroźniejsi kryminaliści z całej Ameryki, w tym Al Capone. Wielu więźniów próbowało uciec z wysypy, ale – tak powszechnie się uważa – nikt nie miał na tyle szczęścia, żeby o własnych siłach pokonać lodowate wody zatoki. Dziś wycieczka promem na Alcatraz i zwiedzanie dawnych cel to jedna z największych atrakcji San Francisco. Choć byłem sceptyczny, co do oglądania wyspy wśród tłumu innych turystów, audio-przewodnik, który otrzymuje każdy zwiedzający pokazał historię wyspy w tak świetny i wyczerpujący sposób, że uważam, że te $34 wydane na bilet to najlepiej upłynnione pieniądze – oczywiście, jeśli chodzi o atrakcje turystyczne w San Francisco.

Alcatraz

Fisherman’s Wharf

(dzielnica, foodies)
Najbardziej charakterystycznym obiektem w okolicy jest wielki okrągły znak z krabem. Oczywiście taki smakołyk można zamówić sobie w którejś z tutejszych restauracji (za ogromną połowę trzeba w zwykłym arze zapłacić ok. $20). Można też przejrzeć sklepy z nadmorskimi pamiątkami, wybrać się na rejs statkiem po zatoce, lub obejrzeć wylegujące w słońcu lwy morskie.

 

Pier 39

(natura, marina)
Dosłownie każdy, kto przyjeżdża do San Francisco, chce stanąć oko w oko w lwami morskimi wylegującymi się w Przystani nr 39. Zwierzęta (głównie samce) przybywają tu ze względu na dużą dostępność w zatoce odpowiedniego dla nich pożywienia, a także dlatego, że wody zatoki stanowią dla nich schronienie przed grasującymi na nie rekinami. Najwięcej lwów morskich wyleguje się tu w okresie od lipca do maja, później – w okresie godowym – udają się na południe w okolice Channel Islands. Uwaga na niezbyt przyjemne zapachy…

pier39

 

Murale Coit Tower

(sztuka)
W Coit Tower znajduje się pokaźna liczba murali autorstwa znaczących artystów kalifornijskich. To murale w klasycznym stylu – ich tematyka to choćby Wielka Depresja i rewolucja przemysłowa.

 

Japanstown

(dzielnica)
Początki dzielnicy sięgają 1906 roku (wielkie trzęsienie ziemi). Podczas II Wojny Światowej, Amerykanie japońskiego pochodzenia zostali aresztowani i w ich miejsce w większości zostali przesiedleni Afro-Amerykanie, którzy otworzyli tu pierwsze w mieście kluby jazzowe. Wraz z początkiem lat 50tych Japończycy powrócili w te okolice. Wtedy to miasto uruchomiło program rewitalizacyjny, dzięki któremu okolica nabrała przyjaźniejszego charakteru.

 

Marina

(architektura)
Jedna z najbardziej eleganckich dzielnic San Francisco – to tu można wypatrzeć najpiękniejsze budynki w stylu art deco z lat 20tych i 30tych.

 

Kalifornijskie wino

(foodies)
Choć najlepsze winiarnie w Kalifornii znajdują się daleko na południe, okazuje się, że w samym San Francisco nie brakuje dobrych winiarni, które warto odwiedzić w celu degustacji lokalnych trunków. Najlepsze to: Bluxome Street Winery (53 Bluxome Street), Dogpatch WineWorks (2455 3rd St.) i The Press Club (20 Yerba Buena Lane).

Zakupy

(zakupy)
To właśnie z San Francisco pochodzą legendarne spodnie Levi’s – warto zatem wpaść do flagowego sklepu marki przy Market Street, w którym można odnaleźć produkty, które nie są dostępne w żadnym innym miejscu na świecie. W sąsiedztwie mieszczą się przy okazji duże domy handlowe, takie jak Macy’s, Bloomingdale’s, czy Nordstrom. W poszukiwaniu unikalnych dekoracji warto przeczesać dzielnicę Mission.  Najciekawszą kolekcję antyków i innych bibelotów można przejrzeć w Harringston Galleries.

 





 

Murale w Mission

(sztuka)
Murale, które nazywane są przez lokalsów żywym muzeum ciągną się przez kilkanaście przecznic. Wiele z nich nawiązuje do latynoskiej historii dzielnicy, a także np. kwestii równouprawnienia i innych politycznych i społecznych tematów. Jak trafić na te najważniejsze? Najlepiej udać się na spacer wraz z artystami z pracowni Precita Eyes Mural Arts (2868 Mission Street), które odbywają się w weekendy, lub kupić tam mapkę wraz z zaznaczonymi najważniejszymi pracami. Nie można na pewno przegapić niezwykłego muralu MaestraPeace, który zdobi ściany Women’s House (3543 18th Street).

 

Chowder

(foodies)
W okolicach Fisherman’s Wharf mieści się tak dużo punktów gastronomicznych serwujących owoce morza, że wybór tego najlepszego może okazać się nieco przytłaczający. Ta najpopularniejsza na zachodnim wybrzeżu zupa z krabów tradycyjnie podawana jest w wyżłobionym bochenku chleba – choć różne lokale podają ją przyrządzoną na różne sposoby. Te bardziej eleganckie podlewaną ją białym winem i serwują z pieczonymi ziemniakami, czy ostrygowymi krakersami. Mniam.

 

Sourdough

(foodies)
Chleb na zakwasie pieczony jest w San Francisco od czasów gorączki złota (recepturę przywieźli imigrujący do Kalifornii Baskowie). Nigdy wcześniej jego jakość nie była tak wysoka – jest to związane z ogromną liczbą funkcjonujących tu piekarni, a co za tym idzie – konkurencją. Przy Fisherman’s Wharf można w niektórych miejscach podejrzeć jak wypiekany jest taki chleb na żywo. Niektórzy lokalsi twierdzą jednak, że najlepszych wypieków można spróbować jednak w…

 

North Beach

(sztuka, foodies, historia)
To raj dla zarówno dla foodies, jak i miłośników sztuki. To tu żyli, tworzyli i kłócili się Allen Ginsberg i Jack Kerouac. Jeszcze do lat 80-tych okolica nazywana byłą Małą Italia – i choć proces gentryfikacyjny nie oszczędził i ten okolicy – w sąsiedztwie wciąż można wypatrzeć tradycyjne włoskie tawerny, cafeterie w starym stylu i pachnące wanilią cukiernie. Prawdziwą legendą jest Vesuvio Cafe (255 Columbus Avenue) – jedno z ulubionych miejsc bitników.

 

Bay Bridge

(architektura, marina)
Brat słynnego mostu Golden Gate to położony na wschód San Francisco-Oakland Bay Bridge. Do użytku oddano go w 1955 roku. W tym samym roku Amerykańskie Stowarzyszenie Inżynierii Cywilnej okrzyknęło konstrukcję jednym z siedmiu nowych cudów świata. Obecnie jest to najbardziej ruchliwy most w San Francisco (a trzeci w całych Stanach) – każdego dnia przekracza go 27 tys. pojazdów. Może nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, ale w mieście znajdują się jeszcze trzy mosty: Richmond-San Rafael Bridge, Hayward-San Mateo Bridge i Dumbarton Bridge.

 

baybridge

 

Tenderloin

(dzielnica, sztuka, foodies)
Tenderloin to nie tylko angielskie określenie na „polędwicę”, ale też nazwa dość dziwnej dzielnicy w San Francisco. Jest ona w pewnym sensie odpowiednikiem historycznego downtown w LA: mieści się tu dużo instytucji miejskich i kulturalnych, ale równocześnie wydaje się nieco zaniedbana i pełna bezdomnych i narkomanów. Pełno tu też knajp z niedrogim jedzeniem i… murali.

 

tanderloin

California Academy of Science

(natura)
Muzeum znajduje się w parku Golden Gate. Wewnątrz można oglądać liczne akwaria, cyfrowe planetarium, interaktywne wystawy, a na dachu budynku – zgromadzone w jednym miejscu okazy kalifornijskiej roślinności (ponad 1,7 mln gatunków). Niezwykła atrakcja dla miłośników natury!

 

Rowerowy raj, rowerowe piekło

(zjawisko)
Patrząc na zawrotne tempo niektórych rowerzystów, nie wiem, czy zdecydowałbym się na jazdę rowerem po San Francisco. Tym, którzy jednak podejmą wyzwanie z pomocą przychodzi organizacja San Francisco Bike Coalition. Organizuje ona nie tylko szkolenia, różnego rodzaju kursy, czy wspólne przejażdżki, ale także oferuje mapy tras, które powinny ułatwić pedałowanie po mieście.

 





 

De Young Museum

(sztuka)
Ulokowane w parku Golden Gate, The de Young Museum skupia się na sztuce amerykańskiej z okresu od XVII wieku do współczesności. Z obserwatorium na 9 piętrze budynku można zobaczyć panoramę miasta.

Wielkie oczy

(sztuka)
Film „Wielkie oczy” Tima Burtona przedstawiał historię malarki Margaret Keane. Jej prace łączy jedno – przedstawione postaci mają po prostu… wyjątkowe ogromne oczy.  Prace wciąż tworzącej artystki można oglądać w galerii Keane Eyes mieszczącej się pod adresem: 3040 Larkin Street (niedaleko Fisherman’s Wharf). Oprowadzanie po galerii odbywa się tylko po wcześniejszym umówieniu.

 

Painted Ladies

(architektura)
Te najczęściej fotografowane damy w San Francisco znajdują się przy Alamo Square. Wiktoriańskie domy najlepiej fotografować o zachodzie słońca. Można także zwiedzić jeden z nich. Wartość jednego domku wyceniano ostatnio na blisko 1 mln dolarów.

 

 

Folsom Street

(rozrywka)
Jeśli oglądaliście serial Looking to pewnie wiecie, że bohaterowie serialu nie bawili się jedynie w opisywanej w poprzednim odcinku dzielnicy Castro, ale także w SOMA, a dokładniej na Folsom Street. To tu funkcjonują najbardziej progresywne kluby nocne i tu tu można spotkać najlepiej odstawione w mieście drag queens. We wrześniu ulica gości Folsom Street Fair – niech nie zdziwi zatem nikogo widok panów… na smyczach i ogromna ilość skórzanych uniformów.

 

Mozaikowe schody przy Moraga Street

(sztuka, zjawisko)
Jak na miasto położone na wzgórzach przystało, w wielu miejscach odnaleźć można schody – czasami pełnią swoją podstawową funkcję komunikacyjną, a czasami – robią za dzieło sztuki. Tak jest z tymi przy ulicy Moraga między 15 i 16-tą Aleją, które ze względu na mozaikowe ozdoby na każdym ze 163 stopni nazywane są Mosaic Steps.

 

Lyft

(zjawisko)
Nie wiem, gdzie dokładnie wymyślono termin ekonomia dzielenia, ale nie ma się lepszego miasta, żeby zobaczyć jak funkcjonuje ona w praktyce niż San Francisco. Polecam choćby pobranie aplikacji Lyft, która działa trochę jak Uber, z tą różnicą, że niekoniecznie będziemy jedynym pasażerem samochodu, który zamówimy. Aplikacja ma jeszcze jeden walor – aspekt społeczny. To idealna okazja, żeby porozmawiać z mieszkańcami San Francisco. Kto wie – może dowiesz się, gdzie warto zjeść, albo które muzeum danego dnia oferuje darmowe zwiedzanie – to może być początek kolejnej przygody…

 

Financial District

(dzielnica)
Choć położona w idealnej lokalizacji, w weekendy i wieczorami pełna skyscraperów (których powstało tu najwięcej w latach 80tych) dzielnica finansowa totalnie wymiera. W ciągu dnia pełna jest zaś białych kołnierzyków i biegnących tłumów – to taki mały Manhattan. Najbardziej charakterystycznym budynkiem dzielnicy jest…

 

Transamerica Pyramid

(architektura)
Piramidalna sylwetka czyni 260-metrową wieżę najbardziej charakterystycznym wieżowcem w San Francisco. Jego budowa trwała zaledwie 3 lata – oddano go do użytku w 1972 roku. W samym budynku (pod adresem 600 Montgomery Street) funkcjonuje punkt informacji: można tu dowiedzieć się na temat historii obiektu (pon-pt: 10-15), m.in. tego, że kilkaset lat temu do Financial District, gdzie znajduje się wieża, sięgały wody zatoki. Ze względu bezpieczeństwa, nie ma niestety możliwości wjechania na szczyt budynku.

 

 

San Francisco 2.0

(zjawisko)
Masowo przybywający do San Francisco techies zmieniają charakter miasta. Trend ten trwa od ok. 2010 roku, kiedy ratusz zaoferował obniżki podatków dla firm, które zdecydowały się zainwestować w zaniedbanych dzielnicach miasta (patrz: właściciel Twittera). Z powodu nowych przybyszów nie tylko wzrosły ceny nieruchomości w SF, ale drastycznie przyspieszył proces gentryfikacji. Z ust „starych” mieszkańców San Francisco często można usłyszeć krytyczne słowa pod adresem „nowych”. Jeśli aktualna bańka nie pęknie tak drastycznie jak ta z 2001 roku (a raczej nic na to nie wskazuje), techies będą jakoś musieli zasymilować się z lokalsami. Jak pokazuje historia, mogą wyniknąć z tego ciekawe rezultaty.

 

PROŚBA O KOMENTARZ!

Podobał Ci się ten artykuł? Chcesz go uzupełnić o swoją wiedzę? Chcesz o coś zapytać? Pamiętaj o dodaniu komentarza poniżej! DZIĘKUJĘ!