Liban jest jednym z najbardziej zróżnicowanych kulturowo krajów Bliskiego Wschodu: szczególnie kontrasty te widoczne są w położonej nad brzegiem Morza Śródziemnego stolicy kraju, czyli Bejrucie. To miasto w równej wierze kosmopolityczne, co dekadenckie i ma więcej wspólnego z Tel Awiwem, Atenami czy Palermo niż Ammanem czy Dubajem. Osobiście Bejrut najbardziej lubię za klimatyczne bary przy ulicy Gouraud, street food będący połączeniem najlepszych tradycji kuchni śródziemnomorskiej i arabskiej, malutkie sklepiki i galeryjki w Mir Mikhael i niedomyte uliczki dzielnicy ormiańskie Bourj Hammoud.  Bejrut jest idealną bazą, skąd można codziennie jeździć na jednodniowe wycieczki - podróż do najbardziej odległego zakątka kraju ze stolicy nie zajmuje więcej niż 2-3 godzin.

Hamra

Przed libańską wojną domową, ulica Hamra określana była mianem bejruckich Champs Elysées. W licznych działających przy ulicy i w jej okolicy  kawiarniach spotykali się dziennikarze, poeci, artyści i politycy. Obecnie jest najbardziej żywą dzielnicą Bejrutu: mieszczą się w niej siedziby banków, działają znane sieciowe i nie-sieciowe kawiarnie i sklepy, a także hotele, kantory, małe knajpki z jedzeniem. Uliczne uczucie nieładu i chaosu potęgują niestrzeżone parkingi oraz wszechobecne korki, a gdzieniegdzie także bezdomni. Oazą spokoju w tej dzielnicy jest kampus Amerykańskiego Uniwersytetu w Bejrucie, który jest jedną z prestiżowych uczelni wyższych na Bliskim Wschodzie. Na jego terenie mieści się Muzeum Archeologiczne (wstęp bezpłatny) ze znaleziskami z okresu wczesnej epoki kamienia i brązu. 

Nad Morzem Śródziemnym

Skoro Bejrut położony jest nad brzegiem morza, polecam w pierwszej kolejności zobaczyć dzielnice położone tuż przy linii brzegowej. Miasto generalnie odwrócone było od morza plecami, choć to powoli zaczyna się zmieniać. Północna część, dawniej tereny przemysłowe i wysypiska śmieci, w ostatnich latach przeszły metamorfozę. Z nowego porządku wyłuskały się dwie nowe sterylne dzielnice: Zatoka Zaitunay (Bay) i Beirut New Waterfront ze szklanymi biurowcami, apartamentowcami, ale też przyjemną przestrzenią spacerową.

Z kolei dzielnica RAS położona jest w zachodniej części Bejrutu. Jej nazwa oznacza "głowę", gdyż jak dobrze się przyjrzeć jej części na mapie, można odnieść wrażenie, że taki ma właśnie kształt (to ten cypelek na północno-wschodnim obrzeżu). Z moich rozmów z Libańczykami wynika, że to bardzo pożądana okolica, jeśli chodzi o miejsce do zamieszkania, jednak atrakcje turystyczne znajdują się na południe od zamykającą ją ulicy Bliss.

Linia brzegowa na zachodzie Bejrutu jest dzierżawiona luksusowym hotelom, dlatego dostęp do morza od tej strony jest możliwy dopiero na odcinku, gdzie zaczyna się bulwar nadmorski znany bardziej jako corniche. To część dzielnicy Raouche, gdzie przy samej linii brzegowej z morza wyrastają dwie dwie słynne Skały Gołębie. Są to formacje skalne, które są pozostałością po trzęsieniu ziemi. Niby nic wielkiego, a jednak jakiś sposobem stały się one symbolem stolicy. Latem można skorzystać z oferty miejscowych, którzy zabierają chętnych na wycieczkę łodzią wokół skał.

 

Bejrut co zobaczyć

Gdzie się opalać w Bejrucie?

To pytanie zadaje wiele osób marzących o wypoczynku na plaży. Niestety Bejrut to nie Tel Awiw. Większość plaż w Bejrucie jest we władaniu ekskluzywnych hoteli (Riviera, Mövenpick), resortów i klubów plażowych (np. Sporting Club, Madame Bleu). Zwykle znajduje się tam przestrzeń do opalania i bar/restauracja i co najmniej jeden basen (kąpiel w morzu na bejruckim odcinku morza jest niewskazana ze względu na wysokie zanieczyszczenie wody), poza tym na tym odcinku nie ma plaż piaszczystych. Dostęp do wszystkich z wymienionych miejsc dostępny jest za opłatą.

Jedyna publiczna plaża piaszczysta w Bejrucie to Ramlet al-Baida znajdująca się na południe od Skał Gołębich. Problem w tym, że jej czystość pozostawia wiele do życzenia i raczej nie polecałbym jej jako miejsce na wypoczynek, chociaż w niedziele może być tam naprawdę sporo osób.

Na wszystkich plażach w Libanie kobiety mogą opalać się w bikini (choć powszechnym widokiem, szczególnie na południu kraju, jest przebywanie na plażach w abajach).

 

Centrum Bejrutu: Downtown

Centrum Bejrutu (czyli Downtown) to najbardziej estetyczna część miasta. Szafir Bejrutu.

Orientację po tej części miasta ułatwi zlokalizowanie dwóch placów: Nijmeh z wieżą zegarową i Plac Męczenników (Martyr's Square) z posągiem Męczennika. Na zachód od nich stoi budynek libańskiego parlamentu oraz ruiny rzymskich łaźni, a tuż obo katedra św. Ludwika Kapucyńskiego z II połowy XIX wieku. Sąsiadująca z kościołem dzwonnica pochodzi z kolei z lat 50-tych XX wieku. Tuż obok niej znajduje się prawosławna katedra św. Jerzego, gdzie w działa muzeum z pozostałościami po historycznej osadzie oraz fundamenty gmachów kościelnych, spośród których najstarszy jest datowany na IV wiek. Warto do niego zajrzeć, choć nie ma co spodziewać się fajerwerków.

Znacznie ciekawszy jest zjawiskowy meczet imienia Mohammeda al-Amina postawiony dopiero w 2008 roku. Ze względu na niebieskie kopuły nazywany jest także Błękitnym Meczetem. Obok wspomnianych wyżej Skał Gołębich jest stałym elementem bejruckich pocztówkach. Możliwe jest zwiedzenie meczetu, jednak kobiety powinny mieć zakryte włosy, a mężczyźni mieć na sobie długie spodnie (na wejściu można wypożyczyć odpowiednie okrycie ciała).

Drugą istotną dla miasta świątynią jest odbudowana po wojnie domowej  katedra maronicka pod wezwaniem św. Jerzego (patrona Bejrutu). Na tyłach kościoła warto zwrócić uwagę na kolumny z czasów imperium rzymskiego, które odkryto w czasie odbudowy śródmieścia.

W północnej części BCD, warto odwiedzić jeszcze historyczny meczet Al-Omari. W miejscu, w którym stoi stała niegdyś rzymska świątynia poświęcona Jowiszowi, która w średniowieczu zastąpił kościół bizantyjski, a następnie kościół krzyżowców. Gmach, zbudowany na planie krzyża, na meczet przemienili w 1291 roku wraz z przybyciem na terenu współczesnego Libanu Mamelucy. Według mnie to najpiękniejszy meczet Bejrutu.

Symbolem odbudowy Bejrutu po wojnie domowej są położone w okolicy centrum handlowe Beirut Souks. Handel w tym miejscu prowadzono już wieki temu. Współczesny suk nie ma jednak nic wspólnego z tradycyjnym bazarem: to nowoczesna galeria zakupowa, gdzie swoje butiki mają światowe marki. Tuż przed obiektem znajduje się wielki znak z kolorowym napisem z nazwą "I LOVE BEIRUT".

 

 

Bejrut atrakcje
Bejrut co zobaczyć
Bejrut co zobaczyć
Bejrut atrakcje

The Egg

Jeżeli ktoś centrum Bejrutu zwiedza wieczorem, na pewno zauważy podświetlony na niebiesko budynek przypominający statek kosmiczny. Od czasu wybuchu demonstracji w październiku 2019 r., protestanci przejęli „The Egg” i urządzili w nim miejsce spontanicznych spotkań. The Egg to niedokończone modernistyczne kino o krągłych gabarytach przypominające jajo, stąd jego powszechna nazwa.

 

 

Bejrut co zobaczyć
Bejrut atrakcje

National Museum (Muzeum Narodowe)

Jeśli miałbym wskazać tylko jedno muzeum, do którego warto wybrać się w Bejrucie, byłoby to położone na południowym skraju dzielnicy Achrafieh Muzeum Narodowe. To największa instytucja kulturalna całego Libanu i jedno z najlepszych muzeów na całym Bliskim Wschodzie.

Zebrane w tej placówke eksponaty dokumentują styl życia cywilizacji zamieszkujących ziemie libańskie od prehistorii, poprzez czasy Fenicjan, Rzymian i Krzyżowców do okresu osmańskiego.  Najbardziej imponująca jest ekspozycja sarkofagów pochodzących z okresu fenickiego (IV –VI wiek p.n.e.). Można tu również obejrzeć posągi z brązu z miejscowości o bogatej historii: Byblos i Tyr.
Warto też obejrzeć wyświetlany w muzeum film dokumentalny opowiadający o dziejach instytucji w czasie wojny domowej - gmach znajdował się w tym czasie centralnie na linii frontu.

 

 

Artystyczne serce Bejrutu: Mar Mikhael i Gemmayzeh

Dzielnica Mar Mikhael swoją nazwę wzięła od kościoła maronickiego św. Michała, który znajduje się przy ulicy Rue Pharoun. To najmodniejsza lokalizacja w Bejrucie jeśli chodzi o życie nocne, ale też artystyczne. Spacerując po okolicy warto odnaleźć budynek dworca kolejowego - tutaj niegdyś zatrzymywały się pociągi jadące z północny kraju. Tuż obok rozciąga się dzielnica Gemmayzeh, która jeszcze do niedawna określano bejruckim “Soho” lub “Greenwich Village”. Jej wizytówką są schody św. Mikołaja (L'Escalier de Saint-Nicolas) z ponad 200 stopniami znajdujące się pomiędzy Rue Gouraud i Rue Sursock.
500-metrowy odcinek łączący kościół św. Mikołaja z Muzeum Sursock jest ulubionym miejscem fotografów.  Na schodach zdarza się spotkać artystów sprzedających obrazy i rękodzieło. Wspinając się po stopniach, miniemy wille, galerie sztuki, hostel oraz kawiarnie, restauracje oraz... statuę św. Mikołaja. Na szczycie schodów znajduje się Muzeum Sursock mieszczące się rezydencji ufundowanej w 1912 roku przez bogatą rodzinę Sursock. W muzeum można obejrzeć kolekcję sztuki z dziełami libańskich artystów na czele. Moja ulubiona część muzeum to tradycyjny salon arabski wyłożony panelami z ręcznie rzeźbionego drewna.

Bejrut atrakcje
Bejrut atrakcje

Dżunija: Harissa

Dżunija to 150-tysięczna miejscowość położena zaledwie 18 km na północ od stolicy. W wakacyjne weekendy zamożni mieszkańcy Bejrutu zjeżdżają do tamtejszych klubów nadmorskich i barów na całodniowy odpoczynek i zabawę. Większość z resortów nadmorskich z restauracjami z widokiem na morze oferuje odpłatny dostęp do sztucznych plaż oraz basenów. Największą atrakcją turystyczną miejscowości jest kolejka gondolowa (Jounieh Téléphérique), dzięki której w kilka minut można dostać się do położonej na 650-metrowym wzgórzu Harissa bazyliki Matki Bożej Pani Libanu8,5-metrową figura Maryi – popularnego miejsca pielgrzymkowego. Sanktuarium odwiedził papież Jan Paweł II podczas swojej pielgrzymki do Libanu w 1997 roku.

 

Jeitta Grotto

Dwupoziomowa jaskinia Jeitta Grotto to jedna z największych atrakcji turystycznych Libanu. Można ją odwiedzić w ramach półdniowej wycieczki z Bejrutu i połączyć tę wyprawę ze zwiedzaniem miejscowości Byblos.
Grota, której całkowita długość wynosi 9 km, znana jest z spektakularnie uformowanych stalaktytów i stalagmitów: kamiennych kurtyn, grzybów oraz draperii. Te unikalne formacje skalne znajdują się na dwóch poziomach: dolnym (otwartym tylko latem ze względu na niższy stan wody), który zwiedza się płynąc łodzią oraz górnym, zwiedzanym pieszo. Całość, klimatycznie podświetlona, przypomina gotycką katedrę. We wnętrzu groty obowiązuje zakaz robienia zdjęć.
Wokół jaskini znajduje się również park linowy, mini zoo i ogród z wieloma rzeźbami. Między wejściem do górnej a dolnej jaskini kursuje kolorowa ciuchcia (ta możliwość transport spodoba się w szczególności najmłodszym zwiedzającym), a nad parkiem – kolejka linowa.

Jeitta Grotto można odwiedzić w ramach półdniowej wycieczki z Bejrutu i połączyć tę wyprawę ze zwiedzaniem miejscowości Byblos.

 

Bejrut co zobaczyć
Bejrut co i gdzie zjeść

Gdzie zjeść? Street food

Hummus, falafel, manousheh– te libańskie przysmaki, które już dawno temu stał się eksportowym hitem Libanu, serwowane są niemal na każdym rogu, jednak mieszkańcy Bejrutu w pierwszej kolejności poleciliby tylko kilka sprawdzonych barów szybkiej obsługi. Są wśród nich dwa sąsiadujące ze sobą lokale przy Damascus Road  – oba o nazwie Falafel Sahyoun. Specjalizuje się w nich także Falafel Freiha (al-Salam Street, Achrafieh). Innym popularnym miejscem na szybką przekąskę jest sieć Barbar (Piccadilly Street, Hamra). Najlepszy manousheh serwuje Furn Abed Al Aziz (Abdel Aziz Street, Hamra).

Bejrut - gdzie nocować?

W dzielnicy Hamra w zachodnim Bejrucie znajduje się największa liczba średniej klasy hoteli. To dobry wybór ze względu na dużą liczbę restauracji, kawiarni i banków. Większość budżetowych hoteli znajduje się z kolei w dzielnicach: Gemmayze i Mar Mikhael. Najlepiej unikać hoteli przy Armenia Street ze względu na nocny hałas z lokali nocnych. Wybór hosteli w Bejrucie był do tej pory ograniczony, ale w ostatnim czasie pojawia się coraz więcej opcji dla backpackerów (szczególnie we wschodnich dzielnicach). Najbardziej ekskluzywne hotele z kolei znajdują się w dzielnicach Raouche i Zaituna Bay.