Dlaczego warto odwiedzić Baalbek w Libanie?

Miasto Baalbek jest jednym z najważniejszych punktów podróży po Libanie - dla mnie być może najistotniejszym. Wszystko ze względu na rzymski kompleks świątynny, który - jako najlepiej zachowany tego typu obiekt na Bliskim Wschodzie - od blisko 40 lat wpisany jest na listę UNESCO. Choć miasto położone jest zaledwie 20 km od granicy z Syrią, obecnie sytuacja pozwala na swobodne podróżowanie po tej części Libanu. Nazwa miejscowości jest nawiązaniem do fenickiego Baala. Za czasów greckich określaną ją “Helipolis”, czyli Miasto Słońca. Będąc częścią Imperium Rzymskiego, stało się głównym miejscem kultu boga Jowisza. Oprócz bardzo dobrze zachowanych ruin, w Baalbek warto zobaczyć też kilka innych atrakcji: legendarny Hotel Palmyra i meczet Sayyida Khawla. A sam Baalbek to typowo muzułmańskie miast, gdzie silne wpływy ma Hezbollah - stąd na każdym kroku ktoś tam próbuje sprzedać koszulki, flagi i inne memorabilia związane z szyicką partią wspieraną przez Iran.

Dlaczego warto odwiedzić Baalbek w Libanie?

W czasie moich pobytów w 2013 i 2019 roku miasteczko świeciło pustkami – w sklepach z pamiątkami sprzedawcom nie chciało się nawet odkurzać swojego towaru – i tak tam nikt nie zaglądał. Wszystko więc było w kurzu i piachu – co oczywiście nie oznaczało, że libańscy kupcy okazali się niegościnni. Nic z tych rzeczy – częstowali słodzoną herbatą i wspominali czasy, kiedy hordy turystów z Rosji i Egiptu odwiedzały te rejony. Nie było na dobrą sprawę także gdzie zjeść – większość restauracji przy stacji autobusowej nie działała, jednak w centrum życie toczyło się pełną parą.

Większość hoteli w Bejrucie oferuje wycieczki do Baalbek prywatnym transportem – jest to jednak kosztowna wyprawa. Do miasta można dostać się też zwyczajnym mini-busem ze stacji autobusowej Doura. Niektóre połączenia wymagają przesiadki w miejscowościZahle. Wchodząc na kompleks świątynny można wynająć prywatnego przewodnika, który oprowadza po terenie dawnego miasta rzymskiego.

 

Kompleks świątynny

Około 2 tys. lat p.n.e. Baalbek był zamieszkany przez Fenicjan, którzy zbudowali tu pierwszą świątynię poświęconą Baalowi. Kiedy Macedończyk Aleksander Wielki podbił ziemie libańskie, zaczęto na ich terenie czcić bóstwa greckie, a w świątyni Baala stanęła wyrocznia porównywana do greckich Delf. W I wieku p.n.e. Baalbek podbili Rzymianie stawiając świątynię poświęconą Jowiszowi oraz dwie kolejne, w których oddawano część Bachusowi i Wenus. Te miejsca kultu można oglądać do dziś, bo zachowały się w bardzo dobrym stanie.

Wejście na teren kompleksu świątynnego stanowią szerokie na blisko 50 metrów  propyleje (brama), do których prowadziły monumentalne schody. Za nimi znajdował się sześciokątny dziedziniec otoczony kolumnadą o długości i szerokości 50 metrów. Zarówno propyleje, jak i sześciokątny dziedziniec są najmłodszymi elementami kompleksu i pochodzą z ostatniego etapu prac budowlanych.

Dziedziniec prowadzi do Świątyni Jowisza (Wielkiej Świątyni) - najpotężniejszego obiekt na terenie kompleksu, który pod względem powierzchni dwukrotnie przebija Partenon na Akroplu. Została ona postawiona z olbrzymich bloków kamiennych ważących 800 ton. Do dziś niewiadomo, w jaki sposób transportowano tak olbrzymie elementy konstrukcyjne. Do czasów współczesnych przetrwał jednie fragment pierwotnej konstrukcji oraz sześć z kilkudziesięciu olbrzymich kolumn, które ją otaczały. W świątynnych podziemiach działa  muzeum archeologicznego poświęcone historii kompleksu.

Ze Świątynia Jowisza sąsiaduje wybudowana ok. 150 roku Świątynia Bachusa, nazywana także “małą świątynią”. W rzeczywistości jest prawie tak duża jak miejsce kultu Jowisza. Zdobiące ją płaskorzeźby ze scenami bachanaliów wskazują, że była ona dedykowana Bachusowi, bogowi płodności i winorośli. W rogu świątyni znajduje się XV-wieczna wieża z czasów Mameluków, skąd rozpościera się widok na całe teren stanowiska archeologicznego. W niższych kondygnacjach znajduje się niewielkie muzeum z sarkofagami z II i III wieku.

Trzecie z miejsc to Świątyni Wenus, nazywana również Okrągłą Świątynią. Wybudowaną ok. 250 roku budowli zdobi pięć nisz z dekoracjami z gołębiami i muszlami – symbolami kojarzonymi z Wenus. Świątyni udało się przetrwać do dnia dzisiejszego w dobrym stanie, gdyż w czasach bizantyjskich funkcjonował tu kościół poświęcony św. Barbarze.

 

Kompleks świątynny w Baalbek. Codz. 08.00–17.30. 15000 LBP, studenci: 5000 LBP, dzieci poniżej 10 roku życia: bezpłatnie. Na miejscu można skorzystać z usług przewodników posługujących się językiem francuskim lub angielskim (20$). Muzeum Archeologiczne. Codz. 10:30-17:00. Wstęp w cenie biletu.

Świątynia Bachusa w Baalbeku
Liban Baalbek
Liban Baalbek

Kamień Brzemiennej Kobiety

Przy południowym wjeździe do Baalbek, na wzgórzu Szejka Abdullaha znajduje się starożytny kamieniołom, z którego pochodziły surowce do budowy słynnych świątyń. Wśród kamiennych pozostałości na szczególną uwagę zasługują dwa monolity ważące po 1600 i 1200 ton. Ten mniejszy nazywany jest „Kamieniem Brzemiennej Kobiety“; zgodnie z legendą, jego dotknięcie gwarantuje płodność. Kamień ten jest tak ciężki, że potrzeba by było 40 000 mężczyzn, aby go przesunąć.

Hotel Palmyra

Palmyra to nie zwyczajny hotel, ale prawdziwa instytucja miejska. Warto tu zajrzeć, nawet jeśli nie planujemy noclegu w Baalbek. Założony w 1874 roku przy ulicy znajdującej się vis-a-vis słynnych ruin Hotel Palmyra był świadkiem dwóch wojen światowych i piętnastoletniej wojny domowej. Jednak ani przez jeden dzień nie zamknął drzwi przed swoimi gośćmi. Zatrzymywały się tutaj takie osobistości jak ostatni niemiecki cesarz Wilhelm II Hohenzollern, a także piosenkarka Ella Fitzgerald czy malarz Jean Cocteau. Do dziś budynek zdobią historyczne elementy wyposażenia i wystroju: stare dywany, lampy i plakaty. Zobaczyć można tu także podświetlaną makietę Heliopolis, zdjęcia z autografami sław i obejrzeć apartament, w którym zatrzymał się Charles de Gaulle.

Meczet Sayyida Khawla

Sayyida Khawla to córka Imama Husajna i praprawnuczka proroka Mahometa, szczególnie czczona przez szyitów. Zgodnie z legendą, Sayyida zmarła w Baalbek i została pochowana w miejscu, gdzie obecnie znajduje się jej sanktuarium. Meczet został budowany w latach 90-tych XX wieku. Na szczególną uwagę zasługują bogate dekoracje ścienne z wersetami Koranu w kolorach: niebieskim, białym i granatowym.