Czy Jordanię czeka boom turystyczny? Czy uruchomiane od sezonu zimowe loty z Modlina i Krakowa (i innych miast Europy) do Ammanu sprawią, że pustynny kraj stanie się tak popularny jak ostatnimi czasy Izrael? Do tej pory większość turystów właśnie w sąsiednim kraju zaczynało swoją podróż do Królestwa Haszymidzkiego, ale bezpośrednie loty do stolicy są szansą na zwiedzenie innych miejsc niż spektakularnej Petry i niebywałej pustyni Wadi Rum. Bo choć Jordania to kraj niewielki, to warty zwiedzenia: w Morzu Czerwonym można nurkować i oglądać rafy koralowe, Martwym – zażyć kąpieli błotnej w najniżej położonym miejscu na świecie, odwiedzić biblijne miejsca związane z Mojżeszem i Janem Chrzcicielem, zobaczyć rzymskie ruiny w miejscowości Dżerasz i w końcu przyjrzeć się, jak wygląda współczesne życie Jordańczyków w wielkim Ammanie.


KUCHNIA JORDAŃSKA

Argumentem za przyjazdem do Jordanii jest też jedzenie – począwszy od hummusu, kebabów i musafy (jagnięciny w ziołach). Z samych mezze (przystawek) można skomponować cały obiad. Dumą Jordanii jest arabski ajsz wypiekany jako płaskie bochenki i ajsz bi zaatar, czyli chleb z tymiankiem. Na deser serwowana jest baklawa (ciasto z orzechami i modem) lub muszabak (ciasto zalane syropem) w towarzystwie kawy z kardamonem lub słodkiej miętowej herbaty. Dzięki słonecznej pogodzie cały czas dostępne są świeże i dojrzałe warzywa i owoce.
*Często poszukiwana informacja: alkohol można kupić jedynie w droższych restauracjach lub w sklepach monopolowych.


BEZPIECZEŃSTWO

Wiele osób obawia się wyjazdów na Bliski Wschód ze względu na wysokie ryzyko zamachów terrorystycznych. Obecnie polskie MSZ ostrzega przed wyjazdami do Jordanii (i innych krajów regionu), szczególnie przed podróżami w rejon miejscowości Ma’an, do wschodnich dzielnic Ammanu oraz w pasie przygranicznym z Syrią, Irakiem i Arabią Saudyjską. Odradzane są też wizyty w obozach uchodźców syryjskich i palestyńskich. W realu przemieszczanie się po Jordanii jest bezpieczne i bezproblemowe. Warto pamiętać o respektowaniem lokalnych obyczajów. W przypadku kobiet – nie ma obowiązku zakrywania głowy; w przypadku mężczyzn – wskazane są długie spodnie (poza młodzieżą nikt nie nosi ich na zewnątrz).
Jazda autostopem jest dość powszechna, ale kierowca zwykle będzie oczekiwał zapłaty za podwiezienie (lepiej wszystko ustalić z góry).

 


PETRA

Najbardziej znana atrakcja turystyczna Jordanii to wykute w skałach starożytna stolica Nabatejczyków (III i II wiek p.n.e.) – różowe miasto Petra. Powierzchnia różowego miasta jest tak ogromna, że z łatwością można spędzić na jego zwiedzaniu nawet dwa dni. Oprócz bardziej znanych atrakcji (choćby z filmu z Indianą Jonesem): Skarbca Faraona i Amfiteatru, mamy to bowiem niezliczoną liczbę świątyń i grobowców, także tych z czasów dominacji kultury bizantyjskiej i rzymskiej. Ile dni trzeba przeznaczyć na Petrę? Co najmniej jeden cały dzień, a idealnie – nawet dwa. Warto znaleźć zakwaterowanie blisko wejścia do parku, żeby rano nie tracić czasu na dojście/dojazd. Sama okolica wieczorami nie oferuje jakichś szczególnych atrakcji. Ceny wejścia na teren starożytnego miasta: 50/55/60 (1/2/3 dni) przy wizycie w Jordanii min. 1 noc. Dodatkową atrakcją jest zwiedzanie Petry nocą (poniedziałki, środy, czwartki o g. 20:30); wstęp: 17 JOD.


WADI RUM

Petra to niejedyna jordańska atrakcja na światową skalę – bardzo popularna jest też wyprawa do pustynnego Wadi Rum. Wszystkie miejsca, do których udało mi się tam dotrzeć, tj. Źródło Lawrence’a – fragment skalny rozsławiony przez T. E. Lawrence’a, gdzie trochę zboczyłem z utartej ścieżki, by powspinać się po skałach, piaszczysta wydma, gdzie piasek ma specyficzny ceglasty kolorem, zacieniony wąwóz Khazali i łuk skalny była warte zobaczenia. Jest to także okazja na spotkanie z Beduinami – rdzennych mieszkańców regionu, z którymi można nawet spędzić na pustyni wieczór obserwując gwiazdy. Więcej o Wadi Rum pisałem w tym poście.


AMMAN

Amman, stolica Jordanii, zamieszkiwana przez ponad 2 mln mieszkańców, nie może pochwalić się  (poza ruinami rzymskimi) oczywistymi atrakcjami, ale mają swój urok: a to osobliwe mieszkanie Diwan Duke, w nieodróżniającej się od reszty budynków kamienicy, a to ascetyczne muzeum sztuki nowoczesnej Darat Al-Funu, czy wreszcie widok na całe miasto z usytuowanego na jednym ze wzgórz Wild Jordan Cafe. Warto wybrać się do Ammanu, żeby zobaczyć, jak wygląda życie nowoczesnych Jordańczyków – wieczorna wizyta na Rainbow Street będzie szokiem dla osób, które myślą mieście jako konserwatywnej muzułmańskie stolicy. Więcej o Ammanie pisałem w tym poście.

 


 AKABA

Akaba położona jest na skraju pustyni zaledwie kilkanaście kilometrów od Izraela, Egiptu i Arabii Saudyjskiej. Co to oznacza? Przede wszystkim piekielne upały przez większość część roku. Dlatego najlepiej przyjechać tutaj późną wiosną – zaraz po rozpoczęciu sezonu. Akaba o turystów konkuruje z izraelski Eilatem oferując ten sam zestaw atrakcji: plażowanie nad Zatoką Akaba, nurkowanie i oglądanie raf koralowych, ale w arabskim stylu i za połowę izraelskiej ceny. Najlepsze plaże to te, które oferują sieciowe hotele – te publiczne są w niezbyt dobrej kondycji. Są to: Al-Hafayer i Al-Ghandoor oraz jedna znajdują się poza miastem (min. 15 minut jazdy). Akaba jest dość konserwatywna, a więc paradowanie w strojach kąpielowych po publicznych plażach może być źle widziane (kobiety kąpią się w morzu w hidżabach). Jeśli komuś znudzi się plażowanie, można zwiedzić XVI-wieczny zamek z muzeum archeologicznym i kościół rzymski z IV wieku.

 


DŻERASZ

Starożytne miasto Gerasa zostało założone 3 wieki p.n.e. i było ważnym punktem na trasie handlu przyprawami. To jedno z ulubionych miejsc cesarza rzymskiego Hadriana! Po podbiciu Gerasy przez muzułmanów w VII wieku, znacznie straciła na znaczeniu. Dziś Dżerasz na północy Jordanii słynie z ruin rzymskich. Wejście na teren parku archeologicznego to koszt 10 JOD (w ramach biletu mamy też możliwość zwiedzania muzeum) – najbardziej znane budowle to rzymskie forum i świątynia Artemizy. Poza terenem parku znajduje się też łuk Hadriana i najmniejszy hipodrom Imperium Rzymskiego.


ZAMKI PUSTYNNE

Symbolem północnej części Jordanii są odizolowane od siebie (i większych miast) zamki pustynne rozsiane od na wschód od Ammanu po granicę z Arabią Saudyjską. Większość twierdz jest podniszczonych ( to głownie wynik trzęsień ziemi) i nie jest dostępna dla zwiedzających.  Do zamków nie da się dotrzeć transportem publicznym, z wyjątkiem Qasr al-Azraq, leżącego na przedmieściach pustynnego miasteczka o tej samej nazwie.

 


MORZE MARTWE, MADABA, GÓRA NEBO

Morze Martwe to w zasadzie jezioro, które kiedyś nazywano Diabelskim i Cuchnącym. Zasolenie wody tu jest tak duże, że nawet osoby, które nie potrafią pływać będą z łatwością unosić się na tafli wody (zresztą lepiej nie zanurzać w tej wodzie twarzy). Lustro wody położone jest 418 m. p.p.m., czyli w największej depresji świata, i stale się obniża (nawet o 1 metr w skali roku). Na dodatek wody w Morzu wciąż ubywa – być może gdy już całkiem wyschnie wyłonią się z niego pozostałości po biblijnych miastach: Sodomie i Gomorze (rzekomo to właśnie tu stały). Póki co Jordańczycy i Izraelczycy, którzy dzielą Morze Martwe mają w planach budowę rurociągu, którym transportowana byłaby woda z Morza Czerwonego.

Kąpiel w Morzu Martwym łączy się z zabiegami kuracyjnymi, tj. wysmarowaniem się gliną z morza. Po jordańskiej stronie można próbować poszukać miejsca do kąpieli „na dziko” (jednak ważne, żeby w pobliżu było źródło słodkiej wody do obmycia po kąpieli błotnej) lub wybrać się na jedną z dwóch plaż Amman Beach. Pierwsza jest komercyjna: z prysznicami, plażą, przebieralnią, toaletą i dostępem do basenów ze słodką wodą (20 JOD, glina do zabiegów – 3 JOD), druga – publiczna i zaniedbana, tj. tylko z prysznicami (12 JOD, darmowa glina). Również hotele resortowe oferują odpłatne wejście także dla nie-gości na swoje zamknięte plaże (np. Mövenpick Resort). 

Madaba to miasteczko leżące na szlaku wędrówki Mojżesza, które okres świetności przeżywało w czasach rzymskich i w epoce wczesnego chrześcijaństwa. Głównym zabytkiem z tamtych czasów jest fragment najstarszej zachowanej mapy Ziemi Świętej w formie posadzki z przełomu VI i VII wieku znajdującej się w kościele wybudowanym z XIX wieku.

Góra Nebo wznosi się u południowego brzegu Morza Martwego, niedaleko ujścia Jordanu. Jest to miejsce, gdzie rzekomo został pochowany Mojżesz, o czym przypomina współczesna rzeźba symbolizująca laskę proroka oplecioną wężem. Znajduje się tu też bizantyjski kościół z mozaikami. Przed kościołem w gaju oliwnym rośnie drzewko oliwne zasadzone przez papieża Jana Pawła II w czasie jego pielgrzymki w 2000 roku.


 

BETANIA ZAJORDAŃSKA 

Al-Maghtas to miejsce położone tuż przy granicy izraelsko-jordańskiej, którego nazwę można przetłumaczyć z arabskiego jako „chrzest”. Choć Biblia nie wskazuje dokładnie tej lokalizacji, tradycyjnie uważa się je za miejsce chrztu Chrystusa. W Betanii Zajordańskiej, bo pod taką nazwę te okolice figurują na liście dziedzictwa światowego UNESCO, znajduje się kościół prawosławny, ruiny kaplic, basen chrzcielny i groty bizantyjskich ascetów i eremitów, które pochodzą z czasów wczesnego chrześcijaństwa.

Tutejszy kompleks archeologiczny o nazwie Wadi Charrar obejmuje tzw. Wzgórze Eliasza – pagórek, z którego prorok ten miał zostać uniesiony do nieba w ognistym wozie. Na samym pagórku i w jego otoczeniu odnaleziono ruiny wczesnochrześcijańskich budowli. W 1999 r. w tym miejscu wzniesiono kamienny łuk upamiętniający zmarłego króla Jordanii Husseina. Od 2000 r., kiedy pod łukiem sprawował mszę papież, miejsce to nazywane jest kościołem Jana Pawła II. Najważniejszym obiektem całego kompleksu jest jednak bazylika św. Jana Chrzciciela zbudowana w VI w. przez cesarza Atanazego i zniszczona podczas trzęsienia ziemi w VIII w. Z pierwotnej budowli zachowały się mozaiki, ozdobna posadzka oraz elementy architektoniczne. Z absydy bazyliki dochodzi się do odrębnej, małej budowli, gdzie, według tradycji, Jan Chrzciciel udzielał chrztu przybywającym pielgrzymom. W pobliżu zejścia do Jordanu w 2005 r. konsekrowano cerkiew prawosławną pw. św. Jana Chrzciciela.

 


JORDAN PASS

Jordan Pass umożliwia wejście do blisko 40 atrakcji w całym kraju. Dostępny jest w trzech wariantach i ważny przez 12 miesięcy od dnia zakupu, ale wygasa po dwóch tygodniach od pierwszego zeskanowania (w którymś z muzeów lub parków), a więc nie da się do wykorzystać w czasie kilku podróży. Różnica w wariantach polega tylko i wyłącznie w ilości dni, które planuje się spędzić na zwiedzaniu Petry (70/75/80 JD za 1/2/3 dni). Jakby tego było mało, posiadanie Jordan Pass zwalnia z opłaty wizowej do kraju, pod warunkiem, że zostaje się w Jordanii dłużej niż 4 dni (3 noce). Więcej informacji o Jordan Pass tutaj.
Szybka kalkulacja podpowiada, że zakup passa opłaca się w przypadku chęci zwiedzania Petry.

 


WIZA DO JORDANII I PRZEJŚCIA GRANICZNE

Polacy objęci są obowiązkiem wizowym. Wizę można uzyskać w ambasadzie Berlinie (w Polsce nie ma przedstawicielstwa konsularnego) lub na przejściach granicznych (z wyjątkiem Allenby/King Hussein). Koszt to 40 JOD.  W przypadku przekraczania granicy drogą lądową, warto pamiętać, że przejścia nie są czynne 24 H. 

Icchak Rabin/Wadi Araba
Wjazd drogą lądową od strony izraelskiego Eilatu, czyli przejściem Icchak Rabin/Wadi Araba, wiąże się z opłatą wyjazdową z Izraela w wysokości 100 NIS od osoby (+ 5 NIS opłaty administracyjnej bez względu na ilość osób), ale jesteśmy zwolnieni z opłaty wizowej po stronie jordańskiej (specjalna strefa ekonomiczna) pod warunkiem, że będziemy wyjeżdżać z kraju w ten sam sposób i zostaniemy w Jordanii min. 4 dni (3 noce). W innej sytuacji (czyli np. jednodniowej wycieczki do Petry opłata zostaje utrzymana, tj. będzie trzeba ją uiścić w drodze powrotnej, chyba że jedziemy w ramach zorganizowanej wycieczki). Teoretycznie w przypadku wyjazdu z kraju innym przejściem powinniśmy zapłacić taksę, ale w moim przypadku (przejście Allenby/King Hussein Bridge), nic takiego nie miało miejsca. Między terminalami poruszamy się pieszo.
Godziny pracy: od niedzieli do czwartku: 6:30-20.00, w piątek i sobotę: 8:00-20.00.

Allenby/King Hussein Bridge
Najbardziej zatłoczone przejście graniczne, głównie dlatego, że to jedyne miejsce, w którym Palestyńczycy mogą wjechać na Zachodni Brzeg. Brak możliwości otrzymania wizy na miejscu, jednak posiadanie JORDAN PASS zwalnia z jej posiadania (tak przynajmniej relacjonują turyści na forum TripAdvisor).
Przy wyjeździe z Izraela płacimy opłatę wyjazdową w wysokości 179 lub 182 NIS (brak aktualnych informacji, + 5 NIS opłaty administracyjnej bez względu na ilość osób). Między terminalami poruszanie się możliwe jest tylko specjalnym autobusem (płatnym, ok. 1,6 JOD).
Przy wyjeździe z Jordanii obowiązuje opłata 10 JOD w przypadku pobytu krótszego niż 1 noc.
Godziny pracy: od niedzieli do czwartku: 8:00-22.00, w piątek i sobotę oraz święta żydowskie: 8:00-13:30. W Jom Kippur i Eid Al Adha przejście jest całkowicie nieczynne. Czas końcowy to czas zakończenia pracy urzędników, a nie możliwości rozpoczęcia procedury przekroczenia granicy. Zdarza się, że granica (po stronie izraelskiej) może być zamknięta wcześniej z różnych względów. Najlepiej przekroczyć ją z samego rana.

Jordan River Border (Sheikh Hussein Bridge/Nahar Hayarden)

Przejście dogodne dla wybierających się lub jadących od strony Galilei i Nazaretu. Opłata wyjazdowa z Izraela w wysokości 100 NIS od osoby (+ 5 NIS opłaty administracyjnej bez względu na ilość osób). Koszt wizy to 10 JOD dla osób, które planują pobyt dłuższy niż 3 noce; w przeciwnym razie – 40 JOD. Między terminalami poruszanie się możliwe jest tylko specjalnym autobusem (płatnym, ok. 1,6 JOD).
Przejście pracuje od niedzieli do czwartku w godz. 06:30-20.30 i od piątku do sobota w godz. 8:30-18.30.

* Godziny i wysokość opłat wizowych/taks wyjazdowych mogą ulegać zmianom

 

PROŚBA O KOMENTARZ!

Podobał Ci się ten artykuł? Chcesz go uzupełnić o swoją wiedzę? Chcesz o coś zapytać? Pamiętaj o dodaniu komentarza poniżej! DZIĘKUJĘ!