Komiksy stały się częścią brukselskiej tożsamości na równi z sikającym chłopcem, goframi, czekoladkami, frytkami, czy piwem sprzedawanym w butelkach z najbardziej kolorowymi etykietami świata. Oglądanie komiksów i szukanie postaci komiksowych na murach, ściankach budynków czy w różnych mniej lub bardziej oczywistych miejscach w mieście to dziś jedna z ciekawszych atrakcji stolicy Belgii.

I nie będą to tylko smerfy. Kto nie zna Lucky Luke’a – kowboja, który próbował oszukać własny cień? A Tintina – młodego podróżnika i jego osobliwych kompanów? Gastona Lagaffe’a – popadającego na każdym kroku w tarapaty pracownika wydawnictwa? Jeśli nie, to wyjazd do Brukseli, który jest bardzo prosty w organizacji, będzie świetną okazją, żeby wypełnić tę lukę. Tych postaci komiksowych, z których tak bardzo dumni są Belgowie jest zresztą całe multum. Murali z nimi jest na mieście więcej niż figur maryjnych – o czymś musi to świadczyć.

Te najbardziej charakterystyczne są w samym centrum miasta, a mapy i przewodniki, które znajdują się w hotelach powinny pomóc w ich odnalezieniu (mnie wręcz trochę zmyliły, ale to na pewno dobry start). Ponadto oficjalna strona miejska oferuje interaktywny przewodnik po komiksowych atrakcjach w mieście. Dzięki niej zagorzali fani będą potrafili dotrzeć nawet do wszystkich pięćdziesięciu murali i rzeźb.

27da33038e16e2b46bbc12ae582589bc c52a69ac2c554cda32e105a948fb0b57

f318895e3ba7d460c0f151b406908ef9 DSC00585

DSC005761

DSC00603 DSC00602 DSC00600  DSC00598

Muzeum Komiksu zwiedza się w 1-2 godziny, w zależności od chęci zgłębienia historii komiksu i technik ich tworzenia. Ale uprzedzam – nie jest ani szczególnie nowoczesne, ani interaktywne – a więc na dobrą sprawę odrobinę rozczarowujące. Dobrą godzinę można spędzić na przeglądaniu komiksów, książek, pamiątek i zabawek w sklepie. Obecnie w muzeum można też oglądać czynną do 6 września br. wystawę czasową poświęconą Thorgalowi, którą stworzyli Jean Van Hamme – belgijski scenarzysta komiksowy oraz Grzegorz Rosiński – polski rysownik.

Wabiony ciekawością sam wybrałem się na stację metra Stockel (z 20 minut jazdy z centrum), gdzie ściany peronów są przyozdobione postaciami komiksowymi.


 

BONUS

Na koniec zapraszam do wysłuchania audycji Świat po ludzku – Podróże 24 w Polskie Radio 24, w której opowiadałem o Komiksowej Brukseli:

Polskie Radio 24: Audycja Świat po ludzku; Bruksela – stolica Europy, stolica komiksu

PROŚBA O KOMENTARZ!

Podobał Ci się ten artykuł? Chcesz go uzupełnić o swoją wiedzę? Chcesz o coś zapytać? Pamiętaj o dodaniu komentarza poniżej! DZIĘKUJĘ!