Zwiedziliście Kreml, byliście na placu Czerwonym, obejrzeliście przedstawienie baletowe w Teatrze Bolszoj i zmęczyliście oglądając niesamowite zbiory najlepszych moskiewskich galerii sztuki? Czas spojrzeć na Moskwę inaczej: pooglądać jej zabytki z czasów komunizmu,  jakimi są choćby budynki zwane Siedmioma Siostrami Stalina, nacieszyć oko kiczowatym (lub jak kto woli - osobliwym) Targiem Izmajłowskim i zobaczyć pokaz fontann na terenie Ogólnorosyjskiego Centrum Wystawowego. Jakie mniej znane atrakcje można zobaczyć w Moskwie? Poniżej kilka takich miejsc!

Siedem Sióstr Stalina

Pałac Kultury i Nauki w Warszawie jest najbardziej znanym budynkiem w całej Polsce, ale w Moskwie podobnych budowli jest aż siedem.  Nazywa się je pieszczotliwie siostrami Stalina - od nazwiska komunistycznego przywódcy, na zlecenie którego powstały. Monumentalne gmachy miały honorować powstanie Związku Radzieckiego i jego mocarstwowy charakter. Stalin zazdrościł Amerykanom ich wysokościowców i zaangażował grupę architektów, których zadaniem było nie tyle skopiować wzorce zza oceanu, co sprawić, żeby powstały budynki, które swoimi bryłami i wysokością miały przyćmić swoje pierwowzory. Przy ich konstrukcji stosowano nowoczesne techniki budownicze - m.in. użyto stalowych ram i betonowych płyt, które umożliwiały postawienie wysokich i masywnych gmachów. Wspólną "sióstr" cechą jest kształt przypominający tort z wieżą będący centralną częścią konstrukcji.

Plany przebudowy Moskwy zakładały wzniesienie także ósmego budynku, który jednak nigdy nie powstał. Natomiast w 2005 roku oddano do użytku Pałac Triumfu, obecnie nieoficjalnie nazywany ósmym stalinowskim wysokościowem. Budynek ma 264 metry wysokości i 57 kondygnacji swoim stylem nawiązuje do pozostałych siedmiu drapaczy chmur.

"Klasyczne" siostry to: gmach Moskiewskiego Uniwersytetu Państwowego (240 m), Hotel Radisson Royal - dawniej Hotel Ukraina (206 m), dom na Wybrzeżu Kotielniczeskim (176 m), gmach MSZ (172 m), dom na placu Kudryńskim (160 m), wieżowiec na placu Czerwonej Bramy (138 m) i Hotel Hilton Leningradskaja (136 m).

MIBC

Moskwa nie byłaby współczesną metropolią, gdyby nie miała własnych skyscraperów. Zupełnie nie pasują one ani do historycznej zabudowy miasta, ani do socjalistycznych pałaców, ale wygląda na to, że będzie ich tu powstawało coraz więcej. Władze miasta wydały ostatnio zgodę na budowę 404-metrowego wieżowca, który ma być najwyższym budynkiem w całej Rosji. Jakby nie patrzeć, MIBC (czyli Moscow International Business Centre) stały się nowym symbolem rosyjskiej stolicy. Najlepszy widok na wieżowca rozpościera się z pieszego mostu Bagration przy stacji metra Wystawochnaja.

Moskwa na rowerze

Wszyscy mówią, jak bardzo Moskwa jest nieprzyjazna pieszym. Szerokie arterie ze sporadycznymi przejściami często oznaczają kilometry zbędnego spacerowania wśród spalin i nijakiej betonowej zabudowy. Jakież więc było moje zdziwienie, gdy zobaczyłem, że w Moskwie działają samoobsługowe wypożyczalnie rowerów. Być może przydają się do dojazdu do najbliższej stacji metra albo na rundkę po najbliższym parku? Niemniej jednak w całym mieście jest ponad 300 stacji. Rowery można wypożyczać za pomocą karty miejskiej Trojka i aplikacji VeloBike lub terminala. Dostęp do rowerów na 24h kosztuje 150 rubli i w ramach tego abonamentu można odbyć nielimitowaną liczbę przejazdów, ale jeśli przejażdżka przekracza 30 minut, z karty zostanie potrącona dodatkowa kwota. W Moskwie na rowerze najlepiej poruszać się po wyznaczonych ścieżkach rowerowych, czy po terenach zielonych i innych zamkniętych terenach, gdzie ruch samochodowy jest ograniczony.

Muzeum Kosmonautyki

Trudno nie zauważyć pomnika poświęconego zdobywcom kosmosu odsłoniętego w 1964 roku dniu siódmej rocznicy wyniesienia na orbitę Sputnika - pierwszego sztucznego satelity Ziemi. Mierzy on aż 110 metrów, a u jego podnóża ulokowano Muzeum Kosmonautyki. Wewnątrz można zobaczyć takie przedmioty jak pierwszy sowiecki silnik kosmiczny, skafandry kosmonautów, rekonstrukcje radzieckich statków kosmicznych i... wypchane psy – Biełka i Striełka, czyli pierwsze zwierzęta w kosmosie. W muzeum oddzielną salę poświęcono Jurijowi Gagarinowi - najsłynniejszemu rosyjskiemu kosmonaucie. Najciekawsze eksponaty to jego testament spisany przed pierwszym lotem, kapsuła lądownika i modelu statku kosmicznego Wostok, którym leciał w orbitę pozaziemską.

Muzeum czynne jest codziennie z wyjątkiem poniedziałków w godz. 11-19 (w czwartki do g. 21). Wstęp: 200 rubli. Opłata za możliwość robienia zdjęć: dodatkowe 200 rubli.

 

Ogólnorosyjskie Centrum Wystawowe (VDNKh)

Żałuję, że nie odkryłem tego miejsca wcześniej! Trafiłem tu chcą zwiedzić Muzeum Kosmonautyki, jednak to budynki stylizowane na antyczne świątynie zrobiły na mnie większe wrażenie. Gdybym miał więcej czasu przed wylotem z Rosji, na pewno spędziłbym tu kilka godzin. VDNKh to centrum wystawowe i park, na którego terenie znajduje się ok. 250 pawilonów nazwanych od dawnych republik sowieckich lub poświęcone gałęzi przemysłu, z których sowieci czuli się szczególnie dumni (podbój kosmosu, rozwój inżynierii, energia atomowa). Jest tu też lunapark i inne rozrywki dla dzieci, a nawet wypożyczalnia rowerów - w sumie dobry pomysł, bo całe centrum zajmuje większą powierzchnię niż całe Księstwo Monako. Kompleks znajduje się tuż przy wyjścia z metra VDNKh - najlepiej przyjść tu w weekendowe wieczory, kiedy teren jest podświetlony i dobywają się "koncerty fontann". W czasie mojej wizyta trwała przebudowa obiektu w związku z mistrzostwami świata w piłce nożnej, stąd te widoczne na zdjęciu prace budowlane.

Hotele, pomniki i inne szkaradztwa

Tuż przed wejściem na teren VDNKh trudno ciężko nie zauważyć rzeźbę z postacią mężczyzny z sierpem i chłopki, które nierozwiązalnie kojarzą się ze stylistyką sowiecką. Świadków minionej ery w Moskwie można jednak uświadczyć w wielu miejscach - szczególne wrażenie robią socjalistyczne gmachy hoteli i abstrakcyjne pomniki stojąco pośrodku szerokich alei. Poniżej tylko kilka przykładów takich zjawiskowych "dzieł":  pomnik Jurija Gagarina przypominającego filmowego Oscara w alei Lenina, gigantyczny hotel Cosmos, który ma prawie 1200 pokoi hotelowych, pawilony handlowo-biurowy, takie jak ten przy Targu Izmajłowski z płaskorzeźbami nawiązującymi do tematyki socjalistycznej, czy retro futurystyczne bliźniacze gmachy Rosyjskiej Akademii Nauk, które choć zaprojektowane w czasach ZSRR, wybudowane zostały w latach 90tych i nazywa się je "złotymi mózgami". Takich ciekawostek architektonicznych w całej Moskwie jest oczywiście całe mnóstwo.

Izmajłowski Targ

Tego miejsca nie można przegapić, szczególnie jeśli ktoś chce odbyć podróż w czasie do czasów komunizmu. Sowieckie flagi, portrety Lenina, czapki uszatki i inne pamiątki stylizowane na radzieckie artefakty i ich atrakcyjne ceny ściągają tutaj tłumy spacerowiczów i kupujących. Jednak stoiska z suwenirami to tylko wstęp do tego, co kryje cały teren "wernisażu". Kiedy już przejdziemy przez festiwal kiczu, zobaczymy galerię obrazów, stoiska z dywanami z republik kaukaskich, antykami, pięknymi zabawkami i ozdobami, historycznymi książkami i monetami. Tutaj ceny potrafią już przyprawić o zawrót głowy, a sprzedawcy znający wartość swoich towarów, nie są skłonni się targować. Na koniec trafiamy do pasażu, gdzie w budynkach stylizowanych na rezydencję cara Aleksieja Michajłowicza urządziły się restauracje, sklepy i domy weselne - ze względu na swój baśniowy wygląd określa się go powszechnie Kremlem Izmajłowskim. Tę atrakcję najlepiej zwiedzić w sobotnie przedpołudnie. Choć znajduje się poza centrum Moskwy, można tu dojechać metrem. Wysiadając na stacji Partizanckaja, mijamy pawilony handlowe z lat 90tych i parking, kierujemy się za tłumem w stronę kolorowych wieżyczek.