Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki Arabia Saudyjska otworzyła się na świat. Wprowadzając po raz pierwszy w historii istnienia państwa wizy turystyczne, największy kraj na Półwyspie Arabskim chce przyciągnąć do siebie miliony turystów (najpierw tych bardziej ciekawskich, a w dalszej kolejności tych bardziej konwencjonalnych).
Jest to wydarzenie wyjątkowo, bo Arabia Saudyjska jest kolebką islamu oraz kultury i języka arabskiego, którą wcześniej mogli odwiedzać wyłącznie mieszańcy ościennych krajów, muzułmanie (i to wyłącznie w celach pielgrzymkowych) oraz kontraktowani pracownicy.

Korzystając z nowo powstałem możliwości, wybrałem się na zwiedzanie Arabii Saudyjskiej w grudniu 2019 r. W czasie mojego pobytu zwiedziłem: Rijad – podporządkowaną samochodom stolicę kraju, Abhę – górski resort wypoczynkowy, Dżezin – port morski przy granicy z Jemenem, wyspę Farasan oraz Dżeddę – drugie największe miasto Arabii położone nad Morzem Czerwonym.

W niniejszym tekście zebrałem informacje, jak przygotować się podróży do Arabii Saudyjskiej, jak uzyskać wizę turystyczną i czego spodziewać się na miejscu, jeśli chodzi o jedzenie, zwyczaje i kontakty z miejscowymi.

Wprowadzenie wiz turystycznych to tylko jedna ze zmian, które następują w Arabii Saudyjskiej od 2018 roku. Reżyserem wszystkich zmian jest książę Mohammed bin Salman, o którym pisałem swojego czasu w magazynie Business Life Polska. Pobudzenie turystyki jest próbą dywersyfikacji źródeł dochody w kraju, której cała gospodarka oparta jest na wydobywaniu ropy naftowej.



Od religii po podatki

Arabia Saudyjska jest państwem wyznaniowym. Islam jest tam oficjalną religią, a prawo oparte jest na zapisach Koranu (szariat). Saudowie wyznają jego radykalny odłam – wahabizm. W praktyce można zaobserwować, że muzułmanie w Arabii modlą się pięć razy dziennie, co powoduje, że 5 razy dziennie na około pół godziny zamykane są restauracje i sklepy (nikt nie wygania klientów, którzy już tam są; po prostu obniżane są zasłony, przygaszane jest światło, itp). Kolejna rzecz to fakt, że np. na pokładach saudyjskich linii lotniczych przed startem na ekranach w samolotach wyświetlany jest rodzaj modlitwy chwalącej proroka Mahometa. W kraju nie można ponadto kupić alkoholu (z wyjątkiem samogonu), ani wieprzowiny. Zabronione jest wwożenie literatury religijnej (np. Biblii). Wchodząc na pokład samolotów lecących do Arabii Saudyjskiej dodatkowo przeszukiwany jest nasz bagaż podręczny, m.in. w celu sprawdzenia, czy nie wwozimy któregoś z zakazanych towarów.

W Arabii Saudyjskiej do nie dawna sporo niezależność miała policja obyczajowa (mutawa). Choć wciąż istnieje, jej rola została znacznie ograniczona, np. nikt już nie każde nikomu biec się modlić, a kobietom zasłaniać twarzy. Będąc już przy zmianach, które ostatnio zachodzą w królestwie, warto także wiedzieć, że kobiety nie muszą (ale mogą) zakrywać twarz oraz mogą - po raz pierwszy w historii - prowadzić samochód, a także – w coraz większym stopniu i szczególnie w dużych miastach– korzystać z restauracji i kawiarni, które nie mają sekcji dla kobiet/rodzin.W kraju wprowadzono też zasadę, że każda firma musi zatrudniać określony odsetek kobiet, co prowadzi niekiedy do absurdów prawnych. Saudowie nie płacą podatków (z wyjątkiem wprowadzonego w 2018 r. VAT-u w wysokości 5%); wszystko, tj. edukacja, leczenie, ogromna w ostatnim czasie modernizacja miast, itp. finansowana jest w całości z zysków ze sprzedaży ropy. Od 2019 r. w Arabii Saudyjskiej po raz pierwszy w historii uruchomiono kina; rok wcześniej miały miejsce pierwsze koncerty muzyczne.

Co zmieniło się w Arabii Saudyjskiej (jeżeli chodzi o turystów)?

  1. Kobiety nie muszą się zakrywać i mogą nosić, co chcą (jednak ma być to strój skromny).
  2. Mieszane grupy (osoby z różnych krajów i obu płci) mogą swobodnie spacerować ulicami i wspólnie pójść do restauracji (co wcześniej było nie do pomyślenia, bo pewnie zaciekawiłaby się tym policja obyczajowa).
  3. Zagraniczne pary mogą wspólnie wynajmować pokoje hotelowe (nikt nie pyta o potwierdzenie zawarcia związku małżeńskiego).

 

Jak uzyskać wizę turystyczną do Arabii Saudyjskiej?

To bułka z masłem!

Polska jednym jednym z kilkunastu krajów, które mogą uzyskać nową wizę turystyczną wprowadzoną jesienią 2019 roku.
Wizę do Arabii Saudyjskiej można uzyskać w bardzo prosty sposób: wypełniając wniosek elektroniczny w internecie (przez stronę www lub w aplikacji) lub w specjalnym kiosku na lotnisku. W obu przypadkach będzie potrzebny ważny paszport biometryczny (w którym w teorii nie powinno być pieczątek izraelskich, ale w rzeczywistości nikt tego nie sprawdza). Po wypełnieniu wniosku i płatności kartą kredytową (440 SAR, czyli ok. 470 zł), otrzymujemy indywidualny numer, który należy przedstawić urzędnikowi na przejściu granicznym.

Wiza ta jest wielokrotnego wjazdu i ważna przed 12 miesięcy. Jednorazowy pobyt nie może przekraczać 3 miesięcy, a łącznie w królestwie można przebywać przez maksymalnie 180 dni. Wizy nie można przedłużyć.
Nowa turystyczna wiza jest ważna, jeżeli do kraju dotrzemy drogą powietrzną (lotniska w Rijadzie, Dżeddzie, Medynie i Dammanie) lub lądem King Fahad Land Port (granica z Bahrajnem) oraz Batha Land Port (granica z Emiratami).



Transport międzymiastowy

Najszybciej pomiędzy dużymi miastami? Drogą powietrzną. W Arabii połączenia krajowe realizowane są przez narodowego przewoźnika Saudię oraz dwie budżetowe linie: Flyadeal i Flynas. Najlepiej bilety kupić na min. 1 miesiąc przed planowaną podróżą (im bliżej wylotu, tym ceny wyższe). Leciałem trzykrotnie Flynas, w którym standard był na poziomie europejskim.

Ponadto pomiędzy większymi miastami (oraz do Bahrainu i Emiratów Arabskich) kursują autobusy SAPTCO (ta sama firma odpowiada za komunikację w miastach). Bilety można kupić online lub bezpośrednio w punkcie sprzedaży/stacji. Podróżowałem autobusem międzymiastowym na trasie Abha – Dżezin: podróż zamiast planowanych 3 godzin, trwała 2 (być może dlatego, że nie było żadnych innych pasażerów (!) i autobus nie robił po drodze żadnych przerw). Jakość przejazdu nie należała do najwyższych: nie ma co liczyć na wifi, ani jedzenie; była natomiast dostępna toaleta.
Warto pamiętać, że autobus nie koniecznie musi odjeżdżać spod punktu sprzedaży biletów: w moim przypadku było tak, że z miejsca, w którym kupiłem bilet zostałem przetransportowany samochodem osobowym gdzieś na obrzeża miasta, gdzie po kilku minutach podjechał autobus.

Podróżowanie autostopem jest możliwe, jednak niektórzy będą oczekiwać zapłaty za podwózkę (mniej zapłacą kobiety niż mężczyźni).

Jak dolecieć do Arabii Saudyjskiej?

Z Polski brak bezpośrednich połączeń z Arabią Saudyjską. Najłatwiej do Riyadhu lub Dżeddy (ewentualnie Medyny) dostać się z przesiadką w Atenach (Aegean), Stambule (Pegasus, Turkish Airlines), Bejrucie (Saudia, MEA) lub Dubaju (Emirates, Saudia). Cena biletu w 1 stronę to koszt min. 600 zł.

Jedzenie w Arabii Saudyjskiej

Tradycyjną saudyjską potrawą jest kabsa - to nic innego jak mięso (jagnięcina, kurczak) z przyprawionym ryżem. Zwykle serwowana jest jedna duża porcja, którą dzielą się wszyscy goście. Jedzenie rękoma to standard!
Inne popularne dania to oczywiście kebab (we wszystkich możliwych odmianach), kofta, mutabbak (cienkie ciasto naleśnikowe z nadzieniem), dżerisz (gęste dania z kaszy z domieszką mięsa, cebuli i rosołu) i saliig (lokalna wersja risotta). Na wybrzeżu najpopularniejsze są dania z owocami morza; często podawane z warzywami i niezmiernie popularnymi i rosnącymi wszędzie daktylami.

Gości przyjmuje się kawą po arabsku (z kardamonem) z daktylami lub herbatą. Saudowie uwielbiają też słodycze (różnego rodzaju ciasta i sezamki). Śniadanie to najczęściej hummus i falafel lub kanapki. W lepszych hotelach można liczyć na jajecznicę i frankfurterki.

Bezpieczeństwo w Arabii Saudyjskiej (w praktyce)

Arabia Saudyjska jest jednym z najbezpieczniejszych krajów Bliskiego Wschodu i znacznie bardziej bezpieczna niż większość miast europejskich. Przemoc, napady i kradzieże są tutaj rzadkością, jednak problemem są kierowcy niestosujący się do przepisów drogowych.

W ostatnich miesiącach prowadzona jest szeroko zakrojona akcja mająca na celu poprawę bezpieczeństwa na drogach (instalacja radarów i kamer, wysokie mandaty). Powszechne jest jazda bez zapiętych pasów, przewożenie dzieci na kolanach na przednim siedzeniu, czy pasażerów w otwartym pickupie (widziałem na własne oczy wszystkie te opcje).

Byłem świadkiem, jak działa policja w Arabii. Znajomy Saudyjczyk zadzwonił na 911 zgłaszając ryzykowną sytuację (kierowca przewoził dzieci w otwartym pickupie). Po zakończeniu rozmowy na telefon przyszła wiadomość potwierdzająca przyjęcie zgłoszenia, a po rozwiązaniu problem – informacja o zakończeniu sprawy.

Noclegi w Arabii Saudyjskiej

Największe miasta posiadają dobrze rozwiniętą sieć hoteli, mieszkań i tzw. furnished units na prawie każdą kieszeń, w szczególności w miastach takich jak Rijad, a przede wszystkim Dżedda. Sprawnie działa też Airbnb oraz Couchsurfing. Co ciekawe, przy rezerwacjach z booking.com, nigdy nie jest wymagana karta kredytowa, co daje dużą swobodę w rezerwacji. Ceny hoteli wzrastają  bliżej terminu pobyty (różnica cen może wynosić nawet 30%), najlepiej więc rezerwować ze sporym wyprzedzeniem. W szczególności dotyczy to podróży w okolicach świąt i festiwali.

W Arabii nie ma hosteli, a tańsze hotele nie są zbyt czyste, jednak prawie zawsze pokoje hotelowe są ogromne (zawsze gdy rezerwowałem jedynkę, zwykle i tak dostawałem "suite"). Toaleta europejska to raczej standard (nawet w hotelach 2*).

 

Waluta i płatności

Oficjalną walutą jest saudyjski rial. 1 rial saudyjski dzieli się na 100 halali. Wartość riala jest zbliżona do polskiej złotówki, więc bardzo łatwo przeliczać ceny.
Karty płatnicze Visa, MasterCard czy AmericanExpress są powszechnie akceptowane.

Walutę zagraniczną (najlepiej dolary) najlepiej wymienić na lotnisku lub w bankach (w jednym banku miałem problem z wymianą „starych“ dolarów, wiec lepiej wziąć ze sobą banknoty wydane po 2013 roku, czyli te z „dużymi głowami“). W sklepach nie jest przyjmowana inna waluta niż rial.

Ceny w Arabii są zbliżone lub trochę wyższe od Polskich. Większość budżetu pochłoną noclegi, wiza oraz transport, w szczególności  dolot.

 

Szczepienia

Żadne szczepienia nie są wymagane.

 



Kiedy jechać?

Ze względu na bezkompromisowe temperatury latem (sięgające nawet 50°C) i wysoką wilgoć nad Morzem Czerwonym, najlepszym okresem na odwiedzenie Arabii Saudyjskiej są miesiące zimowe (listopad – luty). W tym okresie można spodziewać się sporadycznych opadów deszczu (Rijad), natomiast temperatura utrzymuje się na poziomie przyjemnych 25-30°C.
Niewskazane jest ponadto podróżowanie po Arabii Saudyjskiej w czasie ramadanu, świąt islamskich (w szczególności Eid al-Fitr) oraz w okresie corocznej pielgrzymki do Mekki (tzw. hadżdż)

 

Cenzura w internecie (VPN)

Szejkowie wyznają zasadę: strzeżonego szejk strzeże, dlatego sprawują kontrolę nad mediami i tym, co publikowane jest w internecie. Ta cenzura nie jest tak drastyczna jak w Iranie, ale dostęp do niektórych stron i serwisów jest zablokowany. Jedną z najpopularniejszych usług, które są zablokowane w Arabii są rozmowy wideo w WhatsAppie. Aby obejść blokadę, trzeba zaopatrzyć się w aplikację VPN. W moim przypadku idealnie sprawdziła się darmowa Betternet.

 

Czy Arabia Saudyjska jest gotowa na turystów?

Choć Arabia wprowadziła wizy turystyczne, wyjazd na półwysep wiąże się z pewnymi wyzwaniami. Przede wszystkim, trzeba pamiętać, że

  1. Saudowie muszą dopiero przygotować infrastrukturę turystyczną: poprawić transport publiczny, zaproponować sposoby dojazdu do atrakcji (szczególnie tych poza miastami), przygotować lepszą informację o atrakcjach, a w niektórych przypadkach dopiero je stworzyć, aby w określonych miejscach było co robić i chciało zostać się na dłużej.
  2. Informacja turystyczna jest póki co totalnie nieprzydatna: np. w lotnisku w Rijadzie, po kontroli paszportowej, podszedłem do stoiska promującego atrakcje kraju, ale nie otrzymałem odpowiedzi na żadne pytanie i zostałem odesłany na oficjalną stronę turystyczną kraju (gdzie zresztą też niewiele znalazłem). Rzekomo punkt na lotnisku powstał po to, aby informować turystów o możliwości otrzymania wizy na lotnisku, ale po co mi te informacje, skoro już przyleciałem do Arabii i mam pieczątkę w paszporcie?
  3. Saudowie myślą, że to, co ciekawe dla mieszkańców, zainteresuje także turystów. Z moich obserwacji wynika, że nie do końca tak jest. Np. wycieczka z Rijadu na Edge of the World była dostępna dla wszystkich, tj. zarówno turystów, jak i mieszkańców. Po zwiedzaniu atrakcji, przygotowana była część z kolacją i campingiem, która według turystów z Europy była za długa (tymczasem dla Arabów była to najciekawsza część tej wyprawy).
  4. Riyadh Season to seria wydarzeń kulturalnych w Rijadzie (w tym koncertów zagranicznych gwiazd), która ma rzekomo przyciągnąć do kraju turystów z zagranicy. Osobiście uważam, że tego typu wydarzenia organizowane są głównie dla mieszkańców, bo w Arabii koncerty nigdy wcześniej nie miały miejsca i jest to na pewno dla nich przełom. Dla turystów jednak nie jest to nic nowego, jednak na czas trwania festiwalu stara część Rijadu Ad Diriyah została całkowicie zamknięta i można do niej wejść po rezerwacji (drogiego!) stolika w restauracji. Rozmawiałem o tym z Saudami i wszyscy podzielali moją opinię, że takie rozwiązanie raczej turystów odstrasza niż zachęca do wizyty.

Podejrzewam, że w tej kwestii zajdzie jeszcze dużo zmian, bo turystyka w kraju dopiero raczkuje i wszyscy dopiero dowiadują się na temat oczekiwań turystów z Europy.

Jacy są Saudowie?

Saudowie są bardzo pozytywnie nastawieni są do turystów (choć nie są tak wylewni w okazywaniu swoich uczuć jak Irańczycy czy Pakistańczycy). Jest bardzo prawdopodobne, że w mniejszych miejscowościach Saudowie nigdy nie mieli kontaktu z turystami z Europy, więc możemy im się wydawać tak egzotyczni jak oni nam. Arabowie docenią, jeżeli okażemy im szacunek (nawet proste „salam” przełamie pierwsze lody), a każda rozmowa zaczyna się od obowiązkowej wymiany grzeczności.
W dużych miastach, w szczególności Rijadzie, młodzi ludzie często podróżują (spotkałem dużo osób, które były już w Polsce), a bogatsi studiowali zagranicą (najczęściej w Wielkiej Brytanii). Są więc bardziej otwarci i tolerancyjni; można ich bez problemu zapytać o wiele rzeczy związanych z obyczajowością. Wszyscy w Arabii mają samochody i uwielbiają jeździć po mieście, więc z chęcią zabiorą nas na przejażdżkę... Co ciekawe, jako społeczeństwo zmotoryzowane, inaczej też rozumieją pojęcie "blisko" (dla mnie blisko to po drugiej stronie ulicy, dla nich - 10 minut jazdy samochodem). Punktualność nie jest mocną stroną Saudów (10 minut zwykle oznacza pół godziny).
Warto zauważyć, że Arabii Saudyjskiej spotkamy też tysiące imigrantów z Pakistanu, Bangladeszu, Afryki oraz innych krajów arabskich.

Kontakty z Saudyjkami

Wiele osób zastanawia się, czy łatwo jest nawiązać kontakt z Saudyjkami? Wbrew pozorom jest to bardzo proste, a przybysze z zewnątrz mają nawet ułatwione zadanie. Nieraz zdarzyło mi, że jakaś Saudyjka sama podeszła do mnie i zapytała skąd jestem i co tu robię (najczęściej w Rijadzie). W stolicy można zobaczyć też najwięcej kobiet, które nie bedą miały zakrytej twarzy i będą ubrane w "zachodni sposób". Poza dużymi miastami, np. w Dżazinie wszystkie kobiety były pozakrywane, ale często zdejmowały zakrycie w kawiarniach. W restauracjach, w sekcjach dla całych rodzin, powszechne jest, że przy niektórych stolikach ustawione są drzwi albo parawany, za którymi kobiety w towarzystwie mężów czy dzieci mogą odkrywać twarz.
Fotografowanie kobiet bez ich zgody (nawet w zakryciu) jest uznawane za naruszenie ich prywatności. 

Wjazd Mekki i Medyny. Zakazane?

Mekka i Medyna to dwa najświętsze miasta islamu.
Położona niedaleko Dżeddy Mekka to miejsce narodzin proroka Mahometa oraz objawienia wersów Koranu. Od powrotu Mahometa z Medyny w 630 roku, Mekka stała się celem pielgrzymek muzułmanów z całego świata. Przykładny muzułmanin co najmniej raz w życiu powinien odbyć hadżdż (trwającą tydzień pielgrzymkę w 12 miesiącu muzułmańskim); dodatkowo można także odbyć umrę (pilegrzymkę o dowolnej porze roku).
Najważniejszym miejscem w mieście jest Al-Kaba – sanktuarium, wokół którego wzniesiono meczet Al-Haram, mogący pomieścić jednocześnie 300 tysięcy wyznawców.

Ze względu na swój wyjątkowo charakter, do Mekki wstępu nie mają nie-muzułmanie, jednak w rzeczywistości – ze względu na olbrzmią liczbę pielgrzymów – policja nie jest w stanie zweryfikować każdego przekraczającego granicę miasta, a więc zdarzają się przypadki, że innowiercom faktycznie udaje się dostać na teren Mekki.

Trochę inaczej sytuacja wygląda z Medyną.
Medyna to miasto, w którym schronił się Mohamet po ucieczce z Mekki i stolica pierwszego kalifatu. Na miejscu domu, w którym miał mieszkać Mahomet powstał meczet an-Nabawi, w którym jest grób proroka i jego córki, Fatimy. Aktuanie to miejsce pilegrzymek, które dostępne jest dla wszystkich zwiedzających, także turystów.



Czy publiczne egzekucje faktycznie mają miejsce?

Rzadko, ale tak. Najczęściej odbywają się one w Mekce i Rijadzie. Kara śmierci jest dopuszczalna i egzekwowana.

 

Czy wyjazd do Arabii Saudyjskiej jest etyczny?

To pytanie wydaje się pochodną wcześniejszego. W 2018 r., kiedy pierwsi blogerzy “z zachodu” pojechali do Arabii Saudyjskiej na zaproszenie księcia Mohammada bin Salmana, przez sieć przewinęła się fala krytyki za przyjęcie propozycji sponsorowanej podróży do państwa, które nie przestrzega praw człowieka. Pod moim postem dot. wprowadzenia wiz turystycznych także wywołała się dyskusja nt. etyczności takiej podróży.

Ale czy faktycznie łączyć podróżowanie z polityką danego kraju? Czy w porządku jest odwiedzić miejsce, które stosuje karę śmierci i ogranicza prawa kobiet? Oczywiście ciężko z faktami dyskutować – rzeczywiście, jak wspomniałem wcześniej, kara śmierci nadal jest praktykowana, a prawa kobiet ograniczone, ale spojrzenie na to wyłącznie z “zachodniej” perspektywy nie daje pełnego obrazu sytuacji społecznej i politycznej Arabii Saudyjskiej. Nie mam zamiaru bronić prawa istniejącego w Arabii Saudyjskiej, jednak wydaje mi się, że nie podróżujemy gdzieś, by kwestionować hierarchię, politykę i obyczaje, ale po to, aby właśnie się dowiedzieć, jak to wszystko funkcjonuje. Prawa obowiązujące w Arabii niekoniecznie podobają się jej mieszkańcom!

Warto przypomnieć sobie, że – jeżeli etyka miałaby stawać za wyborami dotyczącymi kierunków podróży, musielibyśmy zapomnieć o takich krajach jak Chiny, Rosja czy USA (nie rozpisując się już o takich kierunkach jak Izrael czy Iran). A co z państwami, które np. są producentami broni, która eksportowana jest do Syrii czy Jemenu? Zostawiam tę kwestię otwartą, bo wiem, że jest na nią wiele różnych spojrzeń, sam jednak uważam, że ważniejsza niż polityka jest chęć zobaczenia nowych ciekawych miejsc i poznania ich mieszkańców.

 

Co zwiedzić w Arabii Saudyjskiej?

Wśród ekspatów w Arabii Saudyjskiej krąży taka anegdota:
- "Co można robić w Rijadzie?"
- "Najlepiej wsiąść w samochód i udać się do Bahrajnu".

W żarcie tym jest odrobina prawdy, bo w Arabii Saudyjskiej nie ma zbyt dużej ilości spektakularnych atrakcji, ani muzeów, które bezwzględnie trzeba zwiedzić i zobaczyć. Póki co nie ma też dyskotek, barów i resortów nadmorskich (ale kto wie, być może nawet to się zmieni..).
Co w takim razie uwzględnić na trasie wyprawy do Arabii?

 

EDGE OF THE WORLD

Edge of the World („Kraniec świata”) to cud geologiczny na skalistej pustyni znajdujący się na północny zachód od Rijadu. Miejsce to zyskało swój przydomek, ponieważ ze szczytu 300-metrowej skarpy roztacza się spektakularny widok na rozległą, ciągnącą się aż przez tysiąc kilometrów równinę. W starożytności podróżowały nią karawany zmierzające w stronę Lewantu. Miejsce to wyjątkowo wygląda o zachodzie słońca. Wyprawie na „kraj świata” towarzyszy zwykle beduińska kolacja połączona z obserwacją gwiazd.

 

 

MADAʼIN SALIH

Nabatejczycy to starożytny lud Bliskiego Wschodu, który żył z handlu między Półwyspem Arabskim a Doliną Jordanu. Współcześnie znani są w szczególności dzięki „Różowemu Miastu”, czyli Petrze, która była stolicą królestwa.

W Madaʼin Salih, mniej więcej w połowie drogi między największą jordańską atrakcją turystyczną a Mekką, zachowały się ruiny starożytnej Hegry z I w. n.e. Było ono drugim największym miastem Nabatejczyków.

Podobnie jak w Petrze, większość obiektów, które przetrwały na saudyjskiej pustyni do dziś, służyła wyłącznie pochówkom. Ponad setka grobowców została wycięta z okolicznych skał, a większość z nich posiada bogato zdobione fasady. Natrafiono tu także na inskrypcje pochodzące z jeszcze wcześniejszych czasów, a w pobliżu także na prehistoryczne malowidła naskalne. Stanowisko archeologiczne w 2008 roku w Mada’in Salih zostało wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO jako pierwszy obiekt w Arabii Saudyjskiej.

 

 

AL-BALAD: DOMY Z KORALOWCÓW

Al-Balad to historyczna cześć Dżuddy, drugiego największego miasta Arabii Saudyjskiej. Założone w I wieku p.n.e. przez Jemeńczyków, stanowiło centrum położonej nad Morzem Czerwonym osady aż do wielkiego rozkwitu przemysłu naftowego w minionym wieku. Największy rozkwit dzielnicy nastąpił w połowie XIX w., wraz z budową Kanału Sueskiego. Saudyjczycy znacznie wzbogacili się na handlu z Afryką i Europą, a zarobione pieniądze przeznaczyli na budowę wystawnych domów w Al-Balad. Balkony były wykonywane z drogiego drewna lub koralowców, które wraz z okiennicami tworzyły wiatrołapy pozwalające bryzie chłodzić wnętrza. Obecnie elementy te są najbardziej charakterystyczną cechą budynków i świadczą o wyjątkowości architektonicznej Dżuddy. Dzielnica Al-Balad została niedawno wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

 

RIJAL ALMAA: WIOSKA Z PIERNIKA

Rijal Almaa to jedno z najważniejszych miejsc, które trzeba odwiedzić na Bliskim Wschodzie. Niegdyś był to ważny przystanek dla podróżujących z Jemenu do świętych miejsc islamu: Mekki i Medyny. Dzięki temu wioska zyskała miano ważnego centrum komercyjnego regionu: handlowano tu towarami z Indii, Egiptu, Europy oraz z krajów afrykańskich położonych wzdłuż przeciwległego wybrzeża Morza Czerwonego.

Wioska jest zabudowana 60 wielopiętrowymi budynkami, które powstały z kamienia, gliny i drewna. Domy, które mieszkańcy nazywają „fortecami”, są bardzo podobne do słynnych budynków znajdujących się tuż za granicą w Jemenie. Ich fasady z kolorowymi oknami przypominają wyglądem piernik, dzięki czemu Rijal Almaa nazywana jest „wioską z piernika”.

 

Rijad – stolica kraju ze starym miastem, słynnym skyscraperem Kingdom Tower, Edge of the World;
Abha – górski resort wypoczynkowy, w sąsiedztwie: wioska Rijal Almaa i wioski górskie;
Dżazan (Jazan) – port morski przy granicy z Jemenem, wyspa Farasan, wioski górskie;
Można rozważyć także zwiedzenie Taifu, Medyny i Dammanu.

Niestety w każdym z tych miejsc jest tak niewiele atrakcji, że gdyby je zebrać razem, to i tak łącznie byłoby ich mniej niż np. w popularnych europejskich miastach.

Trzeba pamiętać, że odległości pomiędzy poszczególnymi miejscami są ogromne, np. z Rijadu do Dżeddy jest 1,2 tys. km; z Dżeddy do Dżazan - ponad 900 km; z Medyny do Rijadu - ponad 800 km. Warto więc dobrze zaplanować podróż z uwzględnieniem transportu publicznego oraz także wypożyczeniem samochodu.