Czy warto odwiedzić Chiwę?

Tak, zdecydowanie! To skondensowana ilość zabytkowych miejsc na niewielkim obszarze i dlatego Chiwę często określa się mianem miasta-muzeum. Niektórzy uważają, że to najciekawszy miejsce w całym Uzbekistanie. Na zwiedzenie Chiwy trzeba poświęcić minimum jeden pełny dzień.

O Chiwie ogólnie

Znana ze swojej długiej i brutalnej historii jako centrum handlu niewolnikami, położona pomiędzy dwiema rozległymi pustyniami  Kyzył-kum i Karakum, Chiwa jest senną oazą, która zamiast na karawany handlarzy, dziś czeka na turystów. Dopiero w XVI wieku, gdy Chiwa stała się stolicą chanatu (to dawna forma rządów) rozpoczynając rywalizację z położoną 460 km dalej rozległą i bogatą Bucharą usłyszał o niej świat. Z tego okresu rywalizacji pochodzi większość ogromnych projektów architektonicznych Chiwy, w tym przysadzisty minaret Kalta Minor o zielonkawo-błękitnej fasadzie będący symbolem miasteczka. Minaret miał być najwyższym budynkiem Chiwy – tak wysokim, żeby z jego szczytu było widać Bucharę, ale nigdy nie został on ukończony. Choć nie można wejść do jego środka, to on w pierwszej kolejności przyciąga uwagę wszystkich, którzy odwiedzają oazę.

Miasto jest podzielone na dwie odrębne części: starsza z nich to Ichan Kala, której nazwa dosłownie oznacza: „w obrębie muru”, rozbudowywana przez 600 lat zgodnie z założeniami architektury islamskiej. Stara Chiwa, w której w momencie największego rozkwitu była blisko setka meczetów i ponad sześćdziesiąt medres była uważana także za ważny ośrodek islamu. Ze względu na ilość zabytkowych budynków na metr kwadratowy od 1990 roku pozostaje wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Itchan Kala był siedzibą pałacu Chan. Mieszkali tu wysocy urzędnicy i duchowni oraz bogaci kupcy. Spędzicie tutaj większość swojego pobytu w Chiwie.

We współczesnej części znajdującej się poza murami są dla odmiany parki, bloki, mniej wyszukane restauracje i sklepy.

Całe miasto ma ok. 40 tys. mieszkańców, z czego 3 tys. mieszka w granicach murów. Położone jest 35 km od stolicy regionu pozbawionego wyjątkowych atrakcji Urgenchu i ledwo 5 km od granicy z Turkmenistanem.

 

Mury i bramy Chiwy

Otaczające starą część mury miejskie z charakterystycznymi wieżami obronnymi mają od 6 do 8 m wysokości i u podstawy 6 m grubości. Nie sposób nie zwrócić na nie uwagi. Imponujący jest szczególnie ich oryginalny fragment o długości 2,2 km. Według archeologów najstarsze części murów miejskich pochodzą z okresu między V a VI wiekiem naszej ery. Warto wyjść poza mury, żeby spojrzeć na nie od zewnętrznej strony. Jeśli nie będziecie mieć ciężkich walizek, a do Chiwy przyjechaliście pociągiem, warto wybrać się na spacer powstającym właśnie deptakiem prowadzącym z dworca kolejowego do wschodniej bramy. Nie powinno to zająć więcej niż dwadzieścia minut. W ten sposób można wyobrazić sobie, co widzieli kupcy kierujące się w stronę oazy.

Główną bramą wjazdową jest ta od zachodu: są tu kasy biletowe, parking autokarowy, tablica z trasą Jedwabnego Szlaku oraz duży znak z napisem Chiwa,  przy którym można zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie. Brama Północna, nazywana również Bramą Urgencką, znajduje się najbliżej postoju trolejbusu, którym w ok. 1 godzinę można dojechać za bezcen do Urgenchu i postoju busów oraz oznakowanych i nieoznakowanych taksówek. Brama południowa to najmniej atrakcyjne miejsce, choć zajrzałem i tam, bo znajdowała się blisko mojego hotelu.

Brama wschodnia jest tą najlepiej zachowaną spośród czterech. W XVII i XVIII wieku znajdowało się przy niej więzienie chanatu. Więźniami byli głównie niewolnicy. Skąd się brali niewolnicy po środku pustyni? Byli to głównie handlarze i podróżnicy przemieszczający się dawnym Jedwabnym Szlakiem z Europy, w szczególności Rosji. Więźniowie musieli zabiegać o jałmużnę przechodniów, aby nie umrzeć z głodu. Ci, którym udało się z niego zwiać i ponownie zostali schwytani, byli przybijani uszami do bramy. Niezła makabra. Chiwa była jednym z najważniejszych centrów handlu ludźmi w Azji Środkowej. Niewolnictwo zostało formalnie zniesione dopiero sto lat temu, podczas rewolucji październikowej w 1917 roku.

 

 

 

Brama Chiwa Uzbekistan
Chiwa Uzbekistan medrasa portal

Wejście na Stare Miasto - czy płacić?

Wejście na Stare Miasto jest biletowe – tzn. teoretycznie, bo nie przy każdej bramie są kołowrotki do odbijania biletów. Jeśli jednak nie kupimy wejściówki, nie będzie mogli obejrzeć od wewnątrz miejskich atrakcji.
Czy warto kupić bilet wstępu na Stare Miasto? To zależy, czy nastawiamy się na zwiedzanie wszystkich po kolei miejsc, czy tylko chcemy poczuć atmosferę miasta spacerując uliczkami i oglądając te niesamowite budynki z zewnątrz.
Bilet wstępu upoważnia do zwiedzenia większości zabytków, jednak z wyjątkiem trzech ważniejszych miejsc: minaretu Islom-Khoja, meczetu Juma i mauzoleum Pahlawana Mahmuda.

 

 

Chiwa Uzbekistan medrasa
Minaret Islom-Khoja Chiwa Uzbekistan
minaret Kalta Minor Chiwa Uzbekistan
Chiwa Uzbekistan atrakcje
Mauzoleum Pahlawana Mahmuda Chiwa Uzbekistan
Chiwa Uzbekistan za murami
Chiwa co zobaczyć
Chiwa Uzbekistan atrakcje

Największe atrakcje Chiwy

Ilość pięknych i zabytkowych medres (szkół koranicznych) i meczetów może okazać się w Chiwie oszałamiająca. Poza tym, większość tych miejsc jest dosyć podobnych, zatem tak naprawdę sugeruję  najlepiej skoncentrować się tylko na 5 poniższych atrakcjach:

  1. Minaret Islom-Khoja ma 45 m wysokości i jest idealnym punktem widokom na Chiwie. Wybudowano go dopiero w 1908 roku. Widoczny jest z każdego miejsca w Khivie, a nawet z otaczającej ją pustyni. Prawdopodobnie minaret służył również celom wojskowym.  Obecnie działa w nim muzeum (w cenie bilety) oraz punkt obserwacyjny (dodatkowo płatny).
  2. Najsłynniejszą świątynia Chiwy jest meczet Juma. Pierwsze wzmianki o nim pojawiają się w pismach arabskiego podróżnika Mohammeda al-Magisi z X wieku. Warto go odwiedzić ze względu na znajdujące się we wnętrzu ponad 200 drewnianych pochodzących z XII-XV wieku kolumn pokrytych dekoracjami: rzeźbami liści i kwiatów.
  3. Zupełnie przeciwieństwem wizualnym jest bogato zdobione Mauzoleum Pahlawana Mahmuda. To jedno z najpopularniejszych miejsc pielgrzymek w Uzbekistanie. Pahlawan Mahmud ("silny człowiek") słynął z niezwykłej odwagi, siły fizycznej i dobrej natury. Był kuśnierzem, ale także zapaśnikiem, lekarzem i poetą. Ludzie nadali mu tytuł "Pahlavan", który oznacza odważnego, gdyż bronił ubogich i podobno miał moc mistyczną. Pahlawan Mahmud jest również czczony w Persji i Indiach.
  4. Kuhna Ark, w zachodniej części starego miasta,  to rezydencja chanów od XII wieku do XVII wieku. Większość budynków, tj. meczet, harem i więzienie, na jej terenie ma ok. 300 lat. Nad salą tronową arki znajduje się wieża widokowa, z której roztacza się widok na cały teren Arki.
  5. Minaret Kalta Minor o zielonkawo-błękitnej fasadzie  - opisany powyżej

Jak bezproblemowo zwiedzać Chiwę?

Pamiętajcie, że Chiwa leży pośrodku pustyni, a więc temperatury latem potrafią być naprawdę wysokie. Dodatkowo ze względu na niewielki rozmiar starego miasta, ilość turystów wyjątkowo daje się tu we znaki, tzn. większość miejsc jest w ciągu dnia wyjątkowo zatłoczona. W związku z tym proponuję zwiedzać miasto wczesną wiosną lub późną jesienią, a w innych miesiącach według następującego harmonogramu: spacer po mieście o świcie i na dwie godziny przed zachodem słońca to doskonały czas na fotografowanie, zwiedzanie zabytków przed południem, siesta w hotelu od południa do godz. 12 do godz. 15, późno popołudniowe zwiedzanie najpopularniejszych atrakcji, w tym wizyta w minarecie. Kluczowa informacja to też to, że stare miasto jest kompaktowe – przejście z jednego końca na drugi nie zajmie więcej niż kwadrans.

Hotele w Chiwie

Chiwa ma najlepsze hotele w całym Uzbekistanie. Oto kilka z polecanych opcji (pierwszy to ten, w którym się zatrzymywałem; pozostałe to hotele polecane przez innych turystów)

Shaherezada Boutique Hotel
Ocena na Booking.com: 8,4
Przestronne pokoje, piękny wystój i rewelacyjne śniadania

Qosha Darvoza
Ocena na Booking.com: 9,4
Tradycyjny uzbecki dom gościnny

Arkanchi Hotel
Ocena na Booking.com: 9,4
Hotel z tarasem, z którego rozpościera się widok na miasto